Świątek jednak numerem 1. Konsekwencje po wpadce Rybakiny w Berlinie
Gdy cztery tygodnie temu organizatorzy Bad Homburg Open ogłaszali listę uczestniczek tegorocznej edycji turnieju, Iga Świątek była na jej szczycie. A później okazało się, że nie zostanie jednak rozstawiona z "1". Z wnioskiem o dopisanie do listy wystąpiła do organizatorów Jelena Rybakina, dostała zgodę. Kazaszka zdecydowała się na ekstremalne rozwiązanie - chciała grać w Queens, Berlinie, Bad Homburg, a później w Wimbledonie. I jej organizm tego nie wytrzymał, wycofała się z Niemiec. Przekazała też niepokojące informacje dotyczące Wielkiego Szlema.

Turniej w Bad Homburg jest trzecim rangi 500 - i ostatnim zarazem przed kulminacją zmagań na trawie, czy wielkoszlemowym Wimbledonem. Największe gwiazdy decydują się zazwyczaj na jeden start sprawdzający, Iga Świątek czasem całkowicie jednak rezygnowała z gry na trawie przed wylotem do Anglii. W 2023 i 2025 roku grała jednak w Bad Homburg, choć tę pierwszą edycję zakończyła po ćwierćfinale. Mimo zwycięstwa - tłumacząc się kłopotami zdrowotnymi, wyjechała do Anglii.
A rok temu dotarła do finału, choć przegrała go z Jessicą Pegulą. To była jednak optymalna dla niej forma przygotowań, co pokazał później Wimbledon. Wcześniej sporo czasu spędziła na treningach na Majorce, z marszu poleciała z Niemiec do Anglii, tam wygrała Wimbledon. A teraz wybrała ten sam, sprawdzony już schemat. W trzech najbliższych tygodniach przyjdzie jej bronić aż 2325 punktów.
WTA Bad Homburg. Jelena Rybakina rezygnuje. Iga Świątek numerem 1
Ona od razu zgłosiła się do Bad Homburg, pod koniec maja znalazła się na szczycie listy zgłoszeń. A później do uczestniczek dołączyła wyżej notowana od Polki Jelena Rybakina, formalnie wskoczyła "za inną zawodniczkę z TOP 30". Kazaszka, w pogoni za Aryną Sabalenką, zdecydowała się na ekstremalny wariant - grę w Queens, później w Berlinie, wreszcie w Hesji. I chyba znów przeszarżowała, jak w poprzednich latach.

W Londynie Rybakina miała też trochę pecha - przez opady deszczu musiała grać dwa spotkania jednego dnia. I to drugie przegrała - z Katie Boulter. Przyjechała do Berlina, dopiero w czwartek rozegrała mecz drugiej rundy. I nawet nie wygrała seta w potyczce z Alexandrą Ealą. Popełniała bardzo dużo forhendowych błędów.
Dziś organizatorzy turnieju przekazali bowiem informację o wycofaniu się Kazaszki - jest to spowodowane "dyskomfortem w prawym biodrze". Kazaszka przekazała też, że musi skonsultować się ze sztabem medycznym, zanim podjęte zostaną decyzje co do kolejnych startów.

To zaś oznacza, że numer 1 w turnieju w Bad Homburg otrzyma w drabince Iga Świątek, a numer 2 - Mirra Andriejewa. Obie zaczną rywalizację od drugiej rundy, a do ich bezpośredniej potyczki może dojść dopiero w finale.





![Bołądź i Leon prowadzili ofensywę. Najlepsze ataki Polaków z meczu z USA [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2JGGP0YR1U69-C401.webp)





