lga Świątek nie zwalnia tempa. Polka ma już na koncie dziewięć wygranych spotkań z rzędu. W środowy wieczór awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Cincinnati, pokonując Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:3.
Raszynianka potwierdza znakomitą dyspozycję z Toronto, gdzie w ubiegłym tygodniu sięgnęła po pierwszy tytuł w tym sezonie.
Iga Świątek już w ćwierćfinale WTA 1000 w Cincinnati. Trwa znakomita seria Polki
Po meczu Raszynianka była w znakomitym nastroju. Nie celebrowała jednak przesadnie przedłużenia serii triumfów. To była po prostu dobrze wykonana robota.
- Byłam dzisiaj na korcie przede wszystkim solidna i jestem z tego powodu bardzo zadowolona - powiedziała Świątek jeszcze przed zejściem z kortu. - To był tenis na dużej intensywności. Musiałam wkładać w każde uderzenie dużo energii, bo rywalka często grała mocnym slajsem.
- Miło, że to mój 30. ćwierćfinał w turniejach WTA 1000 - dodała Polka. - Zdaję sobie sprawę, że regularnie gram bardzo dobrze do tych decydujących faz, ale naprawdę nigdy nie skupiam się na liczbach. Wiele razy przekonałam się, że kluczem do sukcesu jest koncentracja na najbliższym spotkaniu.
Później rozmowa za sprawą prowadzącego zeszła na nieco luźniejsze tony. Iga potwierdziła, że w ostatnim czasie fascynują ją filmy z lat 90. Podkreśliła też, że woli tradycyjną książkę od audiobooka.
O półfinał turnieju w Cincinnati najlepsza polska tenisistka zagra w czwartek ze zwyciężczynią meczu Jelena Rybakina - Diana Sznajder.














