Świątek doszła do ściany. Już tylko ta zmiana może jej pomóc
- Smutny był dla nas trwający wciąż Wimbledon. Chwalińska i Hurkacz przegrali z kontuzjami, ale najbardziej szkoda mi Igi Świątek. Już nie mogę na to patrzeć, jak dziewczyna z takim potencjałem rozmienia to na drobne. Ona musi coś zrobić, najlepiej obejrzeć film o Nadalu, bo tam są wskazówki dla niej. Iga pilnie potrzebuje też jednej zmiany w sztabie. Wszyscy wiemy, o kogo chodzi - mówi nam Artur Szostaczko, który trenował Świątek na samym początku jej kariery.

- Smutny był dla nas trwający wciąż Wimbledon. Chwalińska i Hurkacz przegrali z kontuzjami, ale najbardziej szkoda mi Igi Świątek. Już nie mogę na to patrzeć, jak dziewczyna z takim potencjałem rozmienia to na drobne. Ona musi coś zrobić, najlepiej obejrzeć film o Nadalu, bo tam są wskazówki dla niej. Iga pilnie potrzebuje też jednej zmiany w sztabie. Wszyscy wiemy, o kogo chodzi - mówi nam Artur Szostaczko, który trenował Świątek na samym początku jej kariery.
Smutny koniec Wimbledonu. Pech w losowaniu i kontuzje
Wimbledon trwa, ale dla nas już się skończył. - I to był smutny koniec - zauważa Artur Szostaczko, były zawodnik i trener tenisa. - Hurkacz zamknąłby mecz z Niemcem w czterech setach, gdyby nie ta kontuzja. Dwa lata temu Polak skończył podobnie. Teraz chyba już będzie przeklinał Wimbledon, bo tamta kontuzja zabrała mu dużo, a jeszcze nie wiemy, co z tą. Jednak kręgosłup i lędźwie, to te części ciała, które są szczególnie narażone na stany zapalne.
- Pecha w losowaniu miały Linette i Fręch. Akurat obie są zawodniczkami, które pewnego progu już nie przeskoczą, a wylosowały trudne rywalki. Linette bardzo się postawiła Andriejewej, ale to nie wystarczyło. Szkoda. Mocno też przeżyłem odpadnięcie Mai Chwalińskiej, bo ona się bawiła w meczu z Sawangkaew. Kontuzja zmieniła wszystko - zauważa Szostaczko.
Wiedział, że Świątek przegra z Ealą
O ile wymieniona wyżej czwórka może mówić o pechu, o tyle Iga Świątek nie ma prawa się na to skarżyć. - Choć, jak zobaczyłem, że w trzeciej rundzie gra z Ealą, to od razu powiedziałem, że to będzie koniec. Nie jestem jasnowidzem. Po prostu wiem, że leworęczna Eala jest sprytną i niewygodną rywalką, a Iga już drugi rok kręci się w kółko ze swoimi problemami - przekonuje trener, u którego Świątek stawiała pierwsze kroki.
- Już nie mogę na to patrzeć, jak dziewczyna z takim potencjałem, jak Iga rozmienia to na drobne. Agnieszka Radwańska mówi, że ona wróci. Zgadzam się, ale ile jeszcze lat musi minąć? Rok, dwa. Kolejne Wielkie Szlemy uciekają Idze. A mówimy o tenisistce wybitnej, dlatego nie mogę patrzeć, jak to wszystko jej ucieka. W normalnych warunkach powinna dojść co najmniej do półfinału. Jednak leży strona mentalna - ocenia Szostaczko.
Ocenił grę Świątek. "Dziecko miałoby problem"
- Z Ealą Iga grała dobrze do pewnego momentu tego super tie-breaka, a potem się posypała. Dziecko miałoby problem przestrzelić te piłki, które Iga posłała na aut. Od dwóch lat Iga ma te same problemy, ale teraz to już znalazła się w takim czarnym momencie, by nie rzec gorzej. Jeśli nie przegoni demonów ze swojej głowy, to dalej będzie wygrywała ze słabymi, ale lepszym nie da rady. Każda dziewczyna w gazie, czy też dysponująca dużymi umiejętnościami pokona Igę.
Szostaczko przekonuje, że obecny stan wymaga już takich bardzo radykalnych działań. Tu już nie ma miejsca na półśrodki, bo nic się nie zmieni. - Ona musi coś zrobić, najlepiej obejrzeć film o Nadalu, bo tam są wskazówki dla niej. Iga pilnie potrzebuje też jednej zmiany w sztabie. Wszyscy wiemy, o kogo chodzi. Czytam, że pani psycholog znów się bawiła w trenera, a przecież Roig daje sobie radę - mówi Szostaczko przyznając, że zgadza się z tezą postawioną przez trenera Wojciecha Andrzejewskiego, że "Daria Abramowicz zatraciła obiektywizm".
Rzuca temat zmiany psychologa. "Wszystko się zużywa"
- Iga już nie ma co mieszać trenerami, bo Roig jest dobry. Natomiast potrzebuje świeżego spojrzenia psychologa. I tu wracamy do Nadala, który przyznał, że w pewnym momencie musiał zmienić trenera, bo to, co działało w wieku młodzieńczym, potem przestało funkcjonować. Wszystko się po pewnym czasie zużywa. Zużywają się trenerzy i psychologowie. Jeśli Iga zostawia wszystko tak, jak jest, to zmarnuje kolejne lata. A to byłoby fatalne, bo ma wszystko, żeby wygrywać. Tylko mocnej głowy jej brakuje.
Szostaczko przekonuje, że kolejne tygodnie bez zmian będą działały na niekorzyść. Świątek powiedziała, że będzie jeszcze mocniej trenować, ale nie w tym rzecz. - Frustracja będzie narastała. I może być więcej takich obrazków z płaczącą Igą, a to dowód na to, jak wiele jest tych negatywnych emocji. Pewien układ się wyczerpał. Iga powinna, chociaż dopuścić konsultację z innym psychologiem - kwituje nasz ekspert.









![Najlepsze ataki z meczu Bułgaria – Polska[WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2131RI7J4W9J-C401.webp)

