Świątek długo kazała czekać. Wreszcie przemówiła. I zapowiada zmianę
Iga Świątek w czwartkowe popołudnie po raz kolejny w tym roku zaniepokoiła swoich kibiców. Polka przegrała w dwóch setach z nastoletnią Mirrą Andriejewą i na etapie ćwierćfinału pożegnała się z turniejem w Dubaju. Wiceliderka rankingu WTA potrzebowała trochę czasu na ochłonięcie. I gdy to zrobiła, podzieliła się z internautami komunikatem w mediach społecznościowych. 23-latka zapowiedziała w nim jedną zmianę.

Podopieczna Wima Fissetta przyzwyczaiła kibiców do regularnego wygrywania. Czasem jednak nawet najwięksi giganci przeżywają mniejsze lub większe kryzysy i chyba właśnie w swego rodzaju dołek wpadła Iga Świątek. 23-latka na trofeum czeka już od ośmiu miesięcy. Przełom najprędzej nastąpi dopiero w marcu, ponieważ zmagania w Dosze zakończyły się dla Polki na półfinale, a w Dubaju na etapie ćwierćfinału. Frustracja u wiceliderki rankingu WTA dała o sobie znać zwłaszcza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Po porażce z Mirrą Andriejewą raszynianka nie podała ręki dotychczasowemu szkoleniowcowi. "Wydaje mi się, że Iga z powrotem zaczęła się zachowywać nerwowo. Za szybko wpada w takie stany, z których ciężko jej wyjść. Jeszcze niedawno miała narzędzia, było wszystko poukładane w głowie. Gdy nie szło, przeciwniczka grała dobrze, to znajdowała jakiś sposób i czasami szczęśliwie, czasami mniej szczęśliwie mecze odwracała" - oceniał ostatnie dni tenisowy ekspert, Lech Sidor, na antenie "Meczyki.pl".
Iga Świątek odezwała się do kibiców. Wyciągnie odpowiednie wnioski
Kibice czekali zaś na komunikat ze strony zawodniczki. Ta zaraz po meczu wypowiedziała się jedynie krótko na konferencji prasowej. Wreszcie w piątkowe popołudnie na jej Instagramie pojawił się świeży wpis. Raszynianka przekazała w nim parę zdań prosto z serca do swoich obserwatorów. "Z pewnością nie były to wyniki i gra, których chciałam i jasne, że potrzebowałam kilku godzin, aby to przerobić i przetrawić" - rozpoczęła.
Ciekawsza jest późniejsza część. A w niej mamy zapowiedź odpowiedniej reakcji na lutowe niepowodzenia. "Ciężka praca i tour trwają cały czas, prawda? A więc teraz szybki czas na zmianę perspektywy i wyciągnięcie wniosków. Do zobaczenia wkrótce w tenisowym raju w Kalifornii! Dziękuję Doha, dziękuję Dubaj" - dodała. Wpis okrasiło kilka zdjęć z Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Kalifornia oznacza jedno - zbliżający się wielkimi krokami Indian Wells. Początek grania już od 5 marca. Tekstowe relacje na żywo ze spotkań Polek w Interia Sport.
Zobacz również:





![Pokonały Polki, później bolesna porażka. Bez wygranego seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1BHQTW4RKL9H-C401.webp)

![Tak grał Jannik Sinner. Droga do finału Wimbledonu 2026 [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1B92CWL9J0AF-C401.webp)



