Świątek czekała 27 dni. Od razu ocena. Już mówią o piątkowym teście
Iga Świątek wróciła na kort po blisko miesięcznej przerwie. Polka po raz pierwszy wystąpiła pod wodzą nowego trenera - Francisco Roiga. Na starcie turnieju WTA 500 w Stuttgarcie mierzyła się z Niemką Laurą Siegemund. Spotkanie trwało 90 minut, a tuż po nim tenisowi eksperci podsumowali występ 24-latki. Część z nich już wybiega myślami do piątkowego ćwierćfinału.

Iga Świątek ma za sobą trudne tygodnie. Słabsze wyniki sprawiły, że rozstała się z trenerem Wimem Fissettem. Jego miejsce zajął Francisco Roig, z którym pracuje raptem od kilkunastu dni.
Pierwszym sprawdzianem dla 24-latki jest turniej WTA 500 w Stuttgarcie. Polka to dwukrotna triumfatorka tego turnieju. W tym roku przystąpiła do niego z numerem "3". W pierwszej rundzie miała wolny los, a na inaugurację zmierzyła się z Laura Siegemund z Niemiec. Polsko - niemiecki pojedynek trwał 90 minut i przez większość czasu był pod pełną kontrolą Raszynianki, która triumfowała 6:2, 6:3.
Eksperci zabrali głos po zwycięstwie Świątek. Zwrócili uwagę na jedno
- To nie była jeszcze ta Queen of Clay, ale najważniejsze że Iga Świątek wróciła do wygrywania - podkreślił Rafał Smoliński.
- Nie był to łatwy mecz, ale najważniejsze, że zakończony w dwóch kontrolowanych przez naszą tenisistkę setach - czytamy na profili "Z kortu - informacje tenisowe".
- Trochę mecz bez historii. Po prostu tak miało być i już - napisał redaktor naczelny magazynu "Tenisklub" Adam Romer.
- Francisco Roig nie ma czarodziejskiej różdżki i Iga Świątek w pierwszym meczu pod jego wodzą nie była zawodniczką bezbłędną, ale widać pomysł grania szybciej po odbiciu, kątowego budowania punktów, świetnie działał backhand i każde zwycięstwo dla Igi jest teraz ważne aby budować pewność. Sporo podwójnych błędów, ale widać próbę przyspieszenia drugiego podania (większość drugich serwisów aut na długość ) + zmiana ruchu, stąd takie liczby. W piątek możliwy sprawdzian z Andriejewą i kolejna szansa na poprawienie się o parę % - czytamy na profilu "Sofa Sportowa".
- Iga Świątek miała momenty nerwowe, ale w sumie pewnie wygrała swój pierwszy mecz pod wodzą Francisco Roiga. To 6:2, 6:3 z Laurą Siegemund w sumie niewiele mówi. Przydałby się teraz test z Mirrą Andriejewą - napisał Łukasz Jachimiak ze sport.pl.
Mecze ćwierćfinałowe w Stuttgarcie zaplanowano na piątek (17 kwietnia). Rywalką Świątek będzie lepsza z pojedynku Alycia Parks - Mirra Andriejewa.












