To była szybka piłka. I to niemal dosłownie. Iga Świątek potrzebowała zaledwie godziny i czterech minut, by w dwóch setach ćwierćfinałowej batalii w Toronto uporać się z Dianą Sznajder. Mecz rozpoczął się po myśli naszej zawodniczki - która w pierwszym secie przełamała Rosjankę - i tak pozostało już do samego końca. Ostateczny wynik - 6:2, 6:1.
- Iga Świątek nie notowała sezonu, do którego była przyzwyczajona, ale ostatnio pojawiły się oznaki, że znów odnajduje swoją najlepszą formę tenisową. Poniedziałkowy wieczór w Toronto przyniósł kolejny sukces - opisał w skrócie ostatnią dyspozycję 8. obecnie rakiety świata oficjalny portal WTA.
A to wcale nie koniec, bo władze kobiecego tenisa przekazały także dodatkową kapitalną informację dotyczącą występu Igi Świątek.
Iga Świątek błyszczy w Toronto. Liczby to potwierdzają
W pomeczowym komunikacie WTA zawarte zostały między innymi poszczególne statystyki. A dwie z nich - jak się okazuje - są w przypadku Polki rekordowe w skali całego sezonu. Pierwsza z nich dotyczy niewymuszonych błędów, których w starciu z Dianą Sznajder Iga Świątek popełniła 8, co stanowi wyrównanie jej najlepszego wyniku z ostatnich miesięcy.
- Podczas gdy Sznajder miała problemy z utrzymaniem piłki w grze, Świątek była nieskazitelna. Jej osiem niewymuszonych błędów to najmniejsza liczba w meczu w tym sezonie - przekazało WTA.
Drugi rekord natomiast to coś, czego w tym sezonie w wydaniu Igi Świątek jeszcze nie było. A mowa o najwyższym w tym roku, bo wynoszącym 88,5 procent, odsetku wygranych punktów z pierwszego serwisu.
- Świątek wygrała 23 z 26 punktów z pierwszego serwisu, co jest jej najlepszym wynikiem w sezonie - czytamy.
I właśnie kapitalne podanie naszej reprezentantki sprawiło, że Diana Sznajder nie miała w rozegranym w nocy meczu choćby jednego break pointa. Oby równie pewną grę na tym polu Iga Świątek zaprezentowała w półfinałowym pojedynku z ukraińską tenisistką Eliną Switoliną.
















