Iga Świątek na kilkanaście dni przed rozpoczęciem ostatniego turnieju wielkoszlemowego w sezonie, US Open, udowodniła, że nie bez powodu wciąż należy do ścisłej czołówki światowego rankingu kobiecego tenisa. Polka po porażce na Wimbledonie zrobiła sobie dłuższą przerwę, a następnie powróciła na kort z podwójną siłą i zachwyciła podczas zmagań w Toronto. 25-latka na swojej drodze pokonała m.in. Martę Kostiuk i Elinę Switolinę, a w finale odprawiła z kwitkiem Jelenę Rybakinę, wygrywając 6:2, 6:3.
Po triumfie była liderka światowego rankingu udostępniła w mediach społecznościowych wpis, w którym nawiązała do poruszanego już przez nią wcześniej tematu - hejtu, jaki w ostatnich miesiącach ją dotykał. "Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują. Do wszystkich, którzy podążają swojej drogą - nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi" - przekazała.
Wobec wpisu sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej obojętnie nie miała zamiaru przejść Monika Olejnik. Dziennikarka, która od lat bacznie obserwuje poczynania Świątek i kibicuje jej podczas ważnych turniejów, zwróciła się do nie tylko do Raszynianki, ale także do jej hejterów. "Jesteś niesamowita. Masz moc. W każdej chwili w dzień. W każdej chwili nocy. Stop hejt. Stop przemocy. Brawo Iga" - napisała.
Komplikacje u Rodowicz, wypadła z koncertu jak burza. Wpis w środku nocy
Iga Świątek zmierza do Cincinnati. To będzie dla niej ostatni sprawdzian przed US Open
Tymczasem Iga Świątek jeszcze w ten weekend rozpocznie zmagania w kolejnym turnieju. W Cincinnati Polka nie tylko bronić będzie wywalczonego przed rokiem tytułu, ale również zaliczy ostatni sprawdzian przed ostatnim turniejem Wielkiego Szlema tego roku - US Open. Nasza reprezentantka miała w przeszłości okazję przekonać się na własnej skórze, jak smakuje triumf w Nowym Jorku. W 2022 roku w finale tej imprezy pokonała bowiem Ons Jabeur.
Abramowicz uaktywnia się po wygranej Świątek. Nie mogła dłużej milczeć












