Iga Świątek - która przyleciała do Cincinnati uskrzydlona wygraniem "tysięcznika" w Toronto" - spisuje się na starcie imprezy jak na obrończynię tytułu przystało.
W drugiej rundzie rywalizacji Polka pokonała bez straty seta Kolumbijkę Emilainą Arango, częstując rywalkę w drugiej odsłonie meczu tenisowym "bajglem". Potem przyszedł czas na bój 25-latki z Marią Sakkari, który także zakończył się zwycięstwem, choć już po wymagającej trzysetowej batalii (4:6, 6:1, 6:1).
Także Aryna Sabalenka spisuje się jak dotąd w Cincinnati bez zarzutu. Na dobry początek liderka światowego rankingu pokonała 6:2, 7:6(2) Talię Gibson, która dopiero co wyrzuciła Maję Chwalińską z drabinki w Toronto, a w nocy z wtorku na środę przebrnęła przez 1/16 finału, w 54 minuty rozbijając 6:1, 6:3 Chinkę Xinyu Wang.
- To trudna rywalka i wywalczenie tego zwycięstwa w dwóch setach poniżej godziny to niesamowity wynik. Jestem szczęśliwa, że awansowałam dalej - powiedziała po wygranym meczu Białorusinka.
WTA Cincinnati. Iga Świątek i Aryna Sabalenka wspólnie triumfują
Okazuje się jednak, że po swoich ostatnich meczach Iga Świątek i Aryna Sabalenka mają okazję do wspólnego świętowania. Obie zanotowały bowiem równocześnie wyczyn, którego wcześniej dotąd nie byliśmy świadkami. Poinformował o tym w oficjalnym komunikacie statystyczny portal OptaAce.
Aryna Sabalenka oraz Iga Świątek (2022-26) to od teraz pierwsza para w Erze Open, która dotarła do 1/8 finału w pięciu kolejnych edycjach turnieju Cincinnati Open
A dodatkowo Polka i Białorusinka otrzymały wspólny, dość zaskakujący i dziwnie brzmiący przydomek - "Sabatek".
Same zawodniczki zapewne jednak nie skupiają się teraz na swoim kapitalnym osiągnięciu, a raczej uciekają myślami w stronę walki o ćwierćfinał. Iga Świątek zagra dziś o awans z francuską tenisistką Diane Parry, a najbliższą rywalką Aryny Sabalenki będzie 35. w rankingu WTA reprezentantka Czech - Sara Bejlek.














