Stało się. Świątek dołączyła do protestu. I ogłasza przed Wimbledonem
- Czuję, że tę imprezę zacznę z zupełnie innej pozycji i dbam o to, żeby moje ambicje były skromne - deklaruje tuż przed startem Wimbledonu Iga Świątek, która przed rokiem sięgnęła na londyńskiej trawie po wielkoszlemowy tytuł. Konferencja prasowa z udziałem naszej byłej liderki światowego rankingu potwierdziła, że Raszynianka przystąpiła do panującego wśród gwiazd tenisa protestu, dołączając tym samym między innymi do Aryny Sabalenki czy Jannika Sinnera.

Iga Świątek przyleciała do Londynu w roli obrończyni tytułu. W minionym sezonie Polka dość niespodziewanie podbiła stolicę Anglii, pokonując w wielkim finale 6:0, 6:0 Amandę Anisimovą. Wtedy jednak przed wielkoszlemową walką napędziła się awansem do finału turnieju WTA w Bad Homburg. Tym razem na niemieckiej imprezie poległa już w pierwszej rundzie, przegrywając z reprezentantką Stanów Zjednoczonych - Emmą Navarro.
W jakim nastroju była liderka światowego rankingu przystępuje więc do tegorocznego Wimbledonu? Sama zainteresowana wysłała jasny komunikat.
- Oczywiście, mój sezon na trawie w 2025 roku był fantastyczny. Ale to nie jest tak, że zawsze czułam się na niej komfortowo. Tym razem nie nabrałam takiego rozpędu w Bad Homburg, jaki miałam w zeszłym roku. Czuję, że tę imprezę zacznę z zupełnie innej pozycji i dbam o to, żeby moje ambicje były skromne - powiedziała.
Iga Światek przystąpiła do protestu na Wimbledonie
Sama konferencja prasowa z udziałem Igi Światek miała przebieg znany ze spotkań pozostałych gwiazd imprezy z mediami. Nasza trzecia rakieta świata postanowiła bowiem dołączyć do zapowiadanych protestów.
- Podobnie jak liderzy zestawień Włoch Jannik Sinner i Białorusinka Aryna Sabalenka, Polka skróciła swoją konferencję do około 10 minut. To dalsza faza rozpoczętego już podczas French Open protestu tenisistów przeciwko zbyt niskim - ich zdaniem - nagrodom w turniejach wielkoszlemowych, biorąc pod uwagę dochody organizatorów z tych imprez. Protest ma trwać przez pierwszy tydzień zmagań - opisuje zdarzenia z Londynu Polska Agencja Prasowa.
Świątek i Chwalińska powalczą o medal? Jest odpowiedź. Już kiedyś to zrobiły
W rozmowie z organizatorami Iga Świątek dodała, że w Londynie towarzyszy jej dobre samopoczucie. I oby dało się to zauważyć także na korcie.
Podróżuję w wiele miejsc, ale po zwycięstwie w ubiegłym roku tutaj czuję się jak w domu. Bardzo się cieszę, że mogę znów tego doświadczać, dzięki temu lepiej wszystko zapamiętam













