Partner merytoryczny: Eleven Sports

Skandaliczne sceny na korcie. Iga Świątek już nie milczy. Jest reakcja Polki

W ostatnich dniach podczas meczów turnieju w Rzymie dochodziło incydentów z udziałem aktywistów. Choćby w poniedziałek kilkukrotnie wtargnęli oni na korty, przerywając toczące się tam mecze i rozsypując na mączkę konfetti, które trudno było potem usunąć. O komentarz w tej sprawie poproszona została Iga Świątek. Liderka rankingu WTA zabrała głos po ćwierćfinałowym boju z Madison Keys.

Tenis. Iga Świątek - liderka rankingu WTA na korcie/Andrzej Iwanczuki/REPORTER/Reporter

Iga Świątek po wielkim triumfie w turnieju WTA w Madrycie - gdzie w finale pokonała Arynę Sabalenkę - nie zwalnia tempa. Polka szybko dostosowała się do warunków panujących w słonecznej Italii i nie tracąc choćby jednego seta awansowała już do półfinału zmagań w Rzymie. 

We wtorkowym ćwierćfinale liderka rankingu WTA nie dała żadnych szans Amerykance Madison Keys, ogrywając ją 6:1, 6:3. Mecz trwał zaledwie godzinę i 17 minut. Po zakończeniu spotkania Iga Świątek nie kryła zadowolenia z wyniku i swojej postawy - zwłaszcza tego, jak dobrze funkcjonował jej serwis.

Dzisiaj bardzo dobrze grałam. Nawet kiedy były takie kluczowe momenty w tym meczu, to ja po prostu czułam siłę w moim serwisie. On przede wszystkim bardzo mi pomógł wygrać to starcie i mogłam zdobyć łatwo punkty

~ stwierdziła Iga Świątek podczas rozmowy na korcie

Turniej WTA w Rzymie. Iga Świątek reaguje na protesty aktywistów

Później Iga Świątek stawiła się także na pomeczowej konferencji prasowej, w trakcie której odniosła się nie tylko do samego spotkania, lecz także do skandalicznych scen, do jakich dochodziło ostatnio na kortach w Rzymie. Podczas turnieju kilkukrotnie mogliśmy obserwować wzmożoną działalność aktywistów. Tak było chociażby w poniedziałek, kiedy niemal w tym samym czasie wtargnęli oni na kilka kortów w Rzymie, przerywając rozgrywane właśnie spotkania.

Odczuły to między innymi Madison Keys i Sorana Cirstea, których starcie zostało przerwane. Obie tenisistki musiały udać się do szatni. Aktywiści po wejściu na plac gry w odblaskowych kamizelkach kierowali się w stronę siatki, rozsypując konfetti, które trudno było później całkowicie usunąć z mączki. Co ciekawe, chcieli oni wtargnąć także na kort główny, lecz tam skutecznie powstrzymały ich służby porządkowe.

Iga Świątek została poproszona o komentarz w tej sprawie. Polka została zapytana o to, czy takie incydenty wpływają na jej poczucie bezpieczeństwa podczas meczu oraz o to, co jak jej zdaniem w takich sytuacjach powinni reagować organizatorzy.

Cóż, prawdopodobnie najlepszym wyjściem jest wzmożenie środków bezpieczeństwa i ochrony. Nie jestem do końca pewna, jak ochrona działa w takich sytuacjach, ponieważ nigdy nie znalazłam się w takiej sytuacji, gdy musiała interweniować, gdy przebywałam na korcie. Nie widziałam poniedziałkowych protestów. Słyszałam tylko, że coś się wydarzyło. Ale nie widziałam żadnych obrazków. Nie wiem nawet, czy protestujący znaleźli się blisko zawodników

~ rozpoczęła swój wywód Iga Świątek

I dodała: - Nie mam zbyt wielu przemyśleń na ten temat. Ludzie chcą atencji i są w stanie zrobić wszystko, by ją zyskać. Właśnie tak obecnie działa nasz świat. Na pewno, gdy widziałam co stało się na korcie z Monicą Seles (w 1993 roku została podczas meczu zaatakowana nożem przez jednego z "fanów" - przyp. red.), przez kilka tygodni czasami o tym rozmyślałam. Jedyną rzeczą, którą powinieneś zrobić jest wiara w to, że jeśli takie sytuacje się wydarzą, WTA będzie przygotowane, by ochrona zareagowała. To wszystko.

Teraz Iga Świątek może już przygotowywać się do swojego czwartkowego półfinału, w którym jej rywalką będzie kolejna tenisistka ze Stanów Zjednoczonych - Cori "Coco" Gauff.

Iga Świątek - Madison Keys. Skrót meczu. WIDEO/Associated Pres/© 2024 Associated Press
Iga Świątek/Mine Kasapoglu / ANADOLU AGENCY / Anadolu Agency via AFP/AFP
Iga Świątek/AFP
Iga Świątek/AFP
INTERIA.PL

Więcej na ten temat

Zobacz także

Sportowym okiem