- Iga zawsze była agresywną zawodniczką. Jeżeli ktoś spojrzy na jej mecze sprzed dwóch lat a nawet sprzed pięciu, to Iga była tenisistką, którą jest teraz i która grała ofensywnie. A to że gra też świetnie również w defensywie to zasługa pracy, którą wykonała, bo ona nigdy nie lubiła grać w obronie, więc to było istotne - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Sierzputowski. Iga Świątek dominuje dzięki słabości rywalek? Były już trener Świątek zaznacza też, że Polka zawdzięcza dominację nie tylko poprawie swojej gry. - Niczego nie ujmuję, bo Iga w tym sezonie bardzo dobrze gra i robi świetne wyniki. Natomiast konkurencja... Można powiedzieć, że Iga jej odjechała. Rywalki zostały w tyle, bo nie zrobiły postępów. Czytaj także: Iga Świątek czeka na rywalkę Polka od czasu, kiedy karierę zakończyła poprzednia liderka rankingu WTA Ashleigh Barty, praktycznie nie ma sobie równych. Jej przewaga nad resztą stawki stale rośnie, a przeciwniczki nie potrafią na dłużej utrzymać wysokiej formy i notują częste wpadki. To właśnie regularna gra na bardzo wysokim poziomie sprawia, że Świątek jeszcze długo pozostanie liderką rankingu WTA. Teraz przed nią końcówka sezonu, w której będzie grać między innymi na turnieju w Ostrawie, gdzie może liczyć na wsparcie sporej grupy polskich fanów. Iga Świątek ma już zresztą za sobą pierwszy mecz w turnieju WTA w Ostrawie. Polka zmagania rozpoczęła od drugiej rundy, w której mierzyła się z Ajlą Tomljanović. Rywalka skreczowała w drugim secie i raszynianka nie musiała szczególnie się wysilać, by wywalczyć awans.