Sensacyjne 0:6 Sabalenki. Oto konsekwencje. Świątek nie ma na liście
Na półfinale zakończył się udział Aryny Sabalenki w turnieju WTA 500 w Berlinie. Lepsza od Białorusinki w sobotnim meczu okazała się reprezentantka Stanów Zjednoczonych Jessica Pegula, która wygrała w trzech setach 6:4, 6:7 (4), 6:0. Sposób, w jaki odpadła pierwsza rakieta świata, odbił się echem wśród statystyków. 28-latka otwarła bowiem zupełnie nową listę. Listę, na której nie ma ani Igi Świątek, ani żadnej innej byłej liderki rankingu WTA. Jest na niej tylko Sabalenka, czego sama chciałaby na pewno uniknąć.

Starcie liderki światowego rankingu z czwartą rakietą świata, którego stawką jest finał, zwiastował wielkie emocje. I rzeczywiście, było ich sporo - zwłaszcza u Aryny Sabalenki, która chwilami aż kipiała ze złości.
Świątek poznała drabinkę WTA Bad Homburg. Hit w pierwszej rundzie z udziałem Fręch
Mecz nie rozpoczął się po myśli Białorusinki, która przegrała pierwszego seta 4:6. Nie podłamała się jednak i z impetem weszła w drugą partię, wygrywając trzy pierwsze gemy. Ale Jessica Pegula nie odpuszczała, doprowadzając ostatecznie do tie-breaka, w którym wojnę nerwów wygrała Sabalenka.
W decydującym secie światowa "1" została jednak brutalnie rozbita. Ba, nie zdołała ugrać choćby jednego gema. Zamiast solidnej gry pokazała sporo złości i narzekania, między innymi na stan kortu i odbijające się od niego piłki. Przez to wypadła z turniejowej drabinki w Berlinie na przedostatnim szczeblu, a zarazem została... historyczną liderką rankingu WTA - w najgorszym tego słowa znaczeniu.
WTA Berlin. Sabalenka odpada w półfinale, 0:6 na koniec. Statystycy reagują
Wyczyn" Aryny Sabalenki odnotował niezawodny portal OptaAce, zamieszczając w temacie Białorusinki krótki komunikat.
Aryna Sabalenka została teraz pierwszym numerem jeden, który przegrał decydującego seta 0:6 w przynajmniej dwóch kolejnych turniejach rangi WTA, odkąd w 1975 roku po raz pierwszy opublikowano ranking WTA
Wcześniej bowiem białoruska gwiazda została poczęstowana tenisowym "bajglem" także na kortach Rolanda Garrosa. Doszło do tego w wielkoszlemowym ćwierćfinale, w którym lepsza od liderki rankingu okazała się rosyjska tenisistka Diana Sznajder, zwyciężając w trzech setach 3:6, 7:5, 6:0.
- Nie mam w sobie żadnych myśli, żadnych emocji. Po prostu chcę natychmiast rzucić tenis - rzuciła po tamtym spotkaniu Aryna Sabalenka.
Sabalenka wypaliła o natychmiastowym rzuceniu tenisa. Trener reaguje, błąd sztabu
Teraz nastąpiła dla niej przykra powtórka z rozrywki. A przecież za horyzontem jawi się już kolejny turniej wielkoszlemowy - Wimbledon, który rozpocznie się za nieco ponad tydzień, 29 czerwca.











