Sceny po meczu. Tak Hiszpanie potraktowali Świątek. Wystarczyły 4 słowa
Iga Świątek bez większych problemów zapewniła sobie awans do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie, ogrywając w czwartek w dwóch setach ukraińską tenisistką Darię Snigur. Po spotkaniu polska tenisistka stanęła przed mikrofonem, wywołując wzmożoną reakcję wśród hiszpańskiej publiczności. A wystarczyły jej do tego zaledwie cztery wypowiedziane słowa.

Bojem z Darią Snigur przyszło Idze Świątek zainaugurować tegoroczne zmagania w turnieju WTA 1000 w Madrycie. Mieszkająca w Warszawie ukraińska tenisistka ograła wcześniej w pierwszej rundzie rywalizującą pod flagą Australii, a pochodzącą z Rosji Darię Kasatkinę. Ale w starciu z byłą liderką światowego rankingu okazała się bez szans.
W pierwszym secie 24-latka urwała naszej tenisistce tylko jednego gema. W drugim prowadziła początkowo 2:0 z przewagą przełamania, ale potem Iga Świątek wróciła na odpowiedni kurs. I wygrała sześć kolejnych gemów, pieczętując swój awans do trzeciej rundy, w której czeka ją bój z jedną z Amerykanek - Alycia Parks lub Ann Li.
WTA 1000 Madryt. Iga Świątek już w trzeciej rundzie. Poruszenie na trybunach
Po meczu Iga Świątek wyraziła zadowolenie z tego, co zaprezentowała na korcie.
Jestem bardzo szczęśliwa. Madryt to wyjątkowe miejsce do gry, ze względu na to, jak szczególny jest to turniej, ale i panujące tu warunki. Jestem zadowolona, że dobrze się do nich dostosowałam. Byłam solidna i po prostu grałam swoją grę
A mówiąc więcej o korcie, który jest nieco "szybszy" od innych aren ziemnych, dodała: - Musisz być gotowa na to, że twoja przeciwniczka nie da ci czasu, ale z drugiej strony trzeba być solidną i zachować spokój w podejmowaniu decyzji, bo łatwo stracić kontrolę.
Zachowaj cierpliwość, zachowaj solidność, przebijaj piłki, podejmuj dobre decyzje. O to tu chodzi
Na koniec Iga Świątek została zagadnięta o język hiszpański, którego - jak przyznała - uczyła się w latach szkolnych. I dała się namówić na krótką próbkę swoich umiejętności.
- Szczerze mówiąc, powinnam uczyć się więcej, ale... "Hola. ¿Cómo estás, Madrid"? - powiedziała Polka, pytając o samopoczucie mieszkańców stolicy Hiszpanii, po czym została potraktowana falą braw i pełnych entuzjazmu okrzyków.
- Ale muszę powiedzieć, że w tym tygodniu starałam się nieco mówić po hiszpańsku. Na przykład zamawiając jedzenie - zaznaczyła natychmiast Iga Świątek.
I opowiedziała, jak po zamówienie dwóch kanapek po hiszpańsku obsługa lokalu zaczęła mówić do niej właśnie w tym języku, a wówczas nie miała pojęcia o co chodzi, przez co musiała przejść na angielski.
- Ale staram się być lepsza. Mam hiszpańskiego trenera, więc mam nadzieję, że to mi pomoże - zakończyła swoją wypowiedź zadowolona z wygranej Iga Świątek.













