Aryna Sabalenka ma za sobą naprawdę udany czas - podczas trwania turnieju WTA rangi 1000 w Cincinnati pokazała ona bowiem naprawdę świetną formę i nie dała na korcie szans absolutnie żadnej z rywalek, które spotykała na swojej drodze do tytułu.
Białorusinka ogrywała kolejno Cocciaretto, Switolinę, Samsonową, Świątek i Pegulę nie tracąc przy tym ani jednego seta. Sięgnięcie po trofeum stało się faktem, otwiera się w nowym oknie, a wraz z tym przyszedł również zastrzyk finansowy wynoszący nieco ponad 523 tysiące dolarów. Tu zaczyna się pewien istotny wątek...
Aryna Sabalenka jak Iga Świątek. "Kobiety zasługują na takie same pieniądze"
Kwota ta to bowiem mniej więcej połowa pieniędzy, jaką otrzymał w "Cinci" triumfator turnieju panów, Włoch Jannik Sinner (1 049 460 dolarów) - i to stało się punktem wyjścia dla wypowiedzi Sabalenki, która stanęła twardo po tej samej stronie, po której w kwestii zarobków mężczyzn i kobiet w tenisie stawała już wcześniej chociażby Iga Świątek, otwiera się w nowym oknie.
"Z punktu widzenia praw telewizyjnych, sprzedaży biletów, z każdego punktu widzenia, to niesprawiedliwe" - stwierdziła jasno mińszczanka w rozmowie z Benem Bloomem z "The Guardian". "Oczywiście, faceci zawsze będą silniejsi fizycznie od kobiet, ale to nie znaczy, że nie pracujemy tak ciężko jak oni" - podkreśliła wiceliderka światowego rankingu.
Kobiety zasługują na takie samo wynagrodzenie jak mężczyźni
US Open turniejem finansowej równości. O takie pieniądze powalczą m.in. Sabalenka i Świątek
Teraz Aryna Sabalenka bez wątpienia skupia się przede wszystkim na swoim występie na słynnym US Open - i tu warto nadmienić pewien istotny fakt. Organizatorzy zawodów w Nowym Jorku jako pierwsi - jeśli mówimy tu w kontekście rywalizacji zaliczanych do Wielkiego Szlema - zdecydowali się zrównać nagrody pań i panów.
Przełom nastąpił w 1973 roku a organizatorzy reszty imprez spod znaku WS decydowali się na podobne kroki znacznie później. W bieżącym sezonie wynagrodzenie dla zwycięzcy i zwyciężczyni US Open wynosi 3 600 000 dolarów i... miejmy nadzieję, że w przypadku tenisistek po taką fortunę sięgnie Iga Świątek, która triumfowała już w "Wielkim Jabłku" w 2022 roku.












