Rywalka Świątek nie ma wątpliwości. Tego się spodziewała. Tak tłumaczy decyzję Polki
W najbliższy weekend Polki powalczą z Ukrainkami w Billie Jean King Cup. W Gliwicach zabraknie jednak Igi Świątek, która już kilka dni temu poinformowała kibiców o swojej decyzji. Gwiazdą reprezentacji Ukrainy jest Elina Switolina, która wprost wypowiedziała się na temat nieobecności Świątek.

W dniach 10-11 kwietnia w Gliwicach odbędzie się mecz Polska - Ukraina w ramach kwalifikacji do turnieju finałowego Billie Jean King Cup 2026. Naszą drużynę reprezentować będą Magda Linette, Maja Chwalińska, Linda Klimovicova i Katarzyna Kawa.
W składzie na próżno szukać Igi Świątek, która pod koniec marca wydała komunikat, że nie wystąpi w barwach reprezentacji. "Nie zagram w nadchodzącym turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, że wielu z Was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie" - poinformowała Świątek i podkreśliła, że skupia się na poszukiwaniu nowego trenera. Tym został Francisco Roig, a Polka do gry wróci na turniej WTA w Stuttgarcie.
Ukrainki chcą zdobyć Gliwice. Switolina wprost na temat nieobecności Świątek
Ukraina z kolei wystąpi w Gliwicach w niemal najmocniejszym składzie. Liderką jest Elina Switolina (7. WTA). Ponadto do Polski przyjadą Marta Kostiuk (27. WTA), Oleksandra Olijnykowa (68. WTA), a także deblistki Ludmiła Kiczenok i Nadia Kiczenok.
Kilka dni przed meczem na portalu "sport.ua" pojawił się wywiad ze Switoliną. Nie zabrakło w niej wątku dotyczącego samego meczu, a także braku Świątek.
Nie powiedziałbym, że będzie łatwiej. Oczywiście Iga nie jest teraz w szczytowej formie, że tak powiem, ale gra świetnie na kortach ziemnych
Switolina podkreśliła, że jej reprezentację czeka trudny mecz, a kluczowe będzie dobre rozpoczęcie. - Mamy doświadczenie. Wiemy już, czego się spodziewać, kiedy jedziemy na Billie Jean King Cup. To będzie stresujące, ale jesteśmy na to gotowe - dodała.
Najlepsza obecnie ukraińska tenisistka nie jest jednak zaskoczona, że nie zagra w Gliwicach meczu ze Świątek. - Myśleliśmy, że może odpuścić. Zrobiła to samo w zeszłym roku. Czasami tak bywa. Nie jest też w najlepszej formie i poza tym zmieniła trenera - stwierdziła.
Ukraina faworytem BJKC? Switolina nie ma wątpliwości
Switolina jasno podkreśliła, że nie chce wybiegać daleko w przyszłość, ale jest świadoma, że Ukraina to dobra drużyna, którą stać na finał. - Mamy silny zespół, kiedy gramy w pełnym składzie i wszystkie jesteśmy zdrowe. Szanse mamy na pewno, ale nie będę nakładać na nikogo zbyt dużych oczekiwań. W tle jesteśmy jednak świadome, ale pamiętajmy, że mocne są także Włochy, USA czy Kazachstan - oceniła.
Ukrainki są już w Polsce. Odbyły nawet pierwszy trening na hali w Gliwicach. Pierwsze spotkania eliminacji BJKC w piątek (10 kwietnia). Relacje tekstowe "na żywo" będziecie mogli śledzić w Interii Sport.






![LM: Atletico Madryt - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMUVNXK0AFCF5-C401.webp)





