Poważne oskarżenia pod adresem Świątek, WTA wszczęła dochodzenie. Sabalenka musiała reagować
W świecie tenisa zawrzało po słowach Marty Kostiuk. Ukrainka uderzyła w Igę Świątek i Arynę Sabalenkę, wytykając gwiazdom, że z uwagi na ich uwarunkowania genetyczne, szanse w tourze nie są wyrównane. Kontrowersyjne słowa zawodniczki pod lupę wzięło WTA. Długo nie trzeba było natomiast czekać na reakcję Białorusinki. Liderka rankingu nie gryzła się w język, w odpowiedzi dla Kostiuk.

Marta Kostiuk pewnie nie spodziewała się, że jej słowa pod adresem Igi Świątek i Aryny Sabalenki odbiją się aż tak szerokim echem w mediach. Ukrainka udzieliła głośnego wywiadu dla portalu Tennis365.com, w którym padły bardzo kontrowersyjne słowa.
Marta Kostiuk wywołała burzę. Uderzyła w Świątek i Sabalenkę
Ukrainka, która jeszcze nigdy w karierze nie wygrała ani z Białorusinką, ani z Polką, wypaliła, że na drodze ku temu stoi...biologia.
- Każda z nas ma swoją biologiczną strukturę. Niektóre mają wyższy poziom testosteronu, inne niższy. To po prostu natura. Czuję, że jestem od nich mniejsza. Próbuję zrozumieć, jak mogę pokonać te zawodniczki, prezentując swój tenis, ale i tak muszę pracować ciężej na punkty. Muszę biegać znacznie więcej od nich, żeby z nimi wygrywać - stwierdziła Kostiuk.
Słowa ukraińskiej tenisistki wywołały niemal natychmiast burzę w świecie tenisa. Jej deklarację odebrano bowiem jako atak wymierzony w Świątek i Sabalenkę. Portal próbował ratować jeszcze sytuację, publikując sprostowanie i rozszerzając kontekst słów Ukrainki. Przyniosło to jednak efekt odwrotny, od zamierzonego.
"Początkowo serwis Tennis365 zdecydował się nie publikować komentarza Marty na temat zawodniczek, które "nic nie biorą", ponieważ nie chciał, aby ta historia miała kontrowersyjny wydźwięk" - brzmiał komunikat.
Sabalenka odpowiada Kostiuk. Kompletnie się nie hamowała
Gorąco zrobiło się do tego stopnia, że dochodzenie w tej sprawie postanowiła WTA. Miało ono dotyczyć autentyczności wywiadu po jego pierwotnej publikacji. Do sprawy w końcu odniosła się także Aryna Sabalenka. Jej reakcja była bezlitosna.
Białorusinka gościła razem z Nickiem Kyrgiosem u Piersa Morgana, gdzie podjętych zostało wiele tematów, na czele z kontrowersyjnym turniejem "Bitwa płci", w którym wezmą oni udział. Zapytana o słowa Marty Kostiuk liderka rankingu WTA nie gryzła się w język.
To zabawne, że rozmawiamy obecnie o komentarzach kogoś takiego jak Marta Kostiuk, podczas gdy jedyne co ja obecnie słyszę, to wymówki. To śmieszne, bo ona jest silną dziewczyną, ma większą masę mięśniową ode mnie. Wygląda na wysportowaną i silną. Tak więc uważam, że to nie był powód jej porażek ze mną
- Podobała mi się twoja odpowiedź Aryna. W jej ramach opublikowałaś serię zdjęć w kostiumach kąpielowych na Instagramie. Moim zdaniem to była naprawdę dobra odpowiedź - wypalił Piers Morgan, na co Sabalenka wybuchła śmiechem na wizji.
- Chciałam się tylko upewnić, że ona widzi prawdziwe zdjęcia mnie - skomentowała tenisistka. - Jak dla mnie nie widać tutaj nadmiaru testosteronu, jak sądzisz Nick? - podkręcał atmosferę prowadzący. - Nie wciągaj mnie w to Piers - odparł wyraźnie rozbawiony Kyrgios, a kolejne słowa ginęły w wybuchach śmiechu dziennikarza i Sabalenki.















