Polki musiały sobie radzić bez Świątek. Mistrzyni US Open 2025 pokonana w debiucie
42 minuty potrzebowała Iga Świątek, by pokonać Elise Tse 6:0, 6:1 i zagwarantować nam zwycięstwo w rywalizacji z Nową Zelandią. Mimo to rozegrano później jeszcze debla. W nim Polki musiały sobie radzić bez raszynianki. Na korcie zobaczyliśmy duet Linda Klimovicova/Martyna Kubka. Pierwsza z nich debiutowała w naszej kadrze. Od razu czekało ją poważne wyzwanie, bowiem po drugiej stronie siatki zameldowała się mistrzyni US Open 2025 w grze podwójnej - Erin Routliffe. Mecz zakończył się wynikiem 6:2, 6:2 na korzyść polskiego teamu.

Pojedynek Katarzyny Kawy z Vivian Yang zainaugurował rywalizację między Polską i Nową Zelandią w turnieju play-off BJK Cup w Gorzowie Wielkopolskim. Nasza reprezentantka była zdecydowaną faworytką starcia z 941. rakietą świata. Mimo to potyczka rozpoczęła się sensacyjnie. To notowana o 824 lokaty niżej tenisistka prowadziła przez długi czas w pierwszym secie, w pewnym momencie miała nawet piłkę na 5:2. Od tamtej pory sytuacja na korcie uległa zmianie. 32-latka opanowała sytuację i zgarnęła kilka gemów z rzędu. W drugiej partii też występowały problemy, ale w końcowej fazie Kawa znów przechyliła szalę na swoją korzyść. Ostatecznie Katarzyna triumfowała 6:4, 6:4.
W kolejnym meczu Iga Świątek zagwarantowała Polkom zwycięstwo w rywalizacji z Nową Zelandią. Wiceliderka rankingu zdeklasowała 909. na świecie Elyse Tse. Różnica w kobiecym notowaniu między tenisistkami była doskonale widoczna. Ostatecznie raszynianka triumfowała 6:0, 6:1 po zaledwie 42 minutach gry. Na koniec rozegrano jeszcze debla. Nie zobaczyliśmy w nim mistrzyni Wimbledonu. 24-latka zasiadła na ławeczce i wspierała swoje koleżanki z kadry.
Podczas spotkania gry podwójnej zobaczyliśmy w akcji duet Linda Klimovicova/Martyna Kubka. Dla pierwszej z nich był to oficjalny debiut dla naszej kadry w rozgrywkach reprezentacyjnych. 21-latka od mniej więcej roku posiada polskie obywatelstwo. Od razu czekało ją ciekawe wyzwanie, bowiem po drugiej stronie siatki zameldowała się bardzo utytułowana deblistka. Mowa o dwukrotnej mistrzyni US Open w tej specjalności (z 2023 i 2025 roku) oraz triumfatorce WTA Finals 2024 - Erin Routliffe. Była liderka rankingu gry podwójnej wystąpiła w teamie z Jade Otway.
BJK Cup: Linda Klimovicova i Martyna Kubka kontra Jade Otway oraz Erin Routliffe
Mecz rozpoczął się od serwisu Klimovicovej. Pojawiły się pewne problemy, było 15-30. Później Linda wyszła jednak z opresji dzięki bardzo dobremu podaniu. Kolejne większe emocje przypadły na czwartego gema. Wówczas Otway, najmniej doświadczona tenisistka na korcie, zainaugurowała rozdanie od dwóch podwójnych błędów serwisowych z rzędu. Potem zrobiło się 30-30, ale w następnej akcji pomyłkę zanotowała Routliffe. Dzięki temu Polki doczekały się pierwszego break pointa. Mimo to Jade oddaliła zagrożenie, notując trzy świetne podania.
Mimo to nasze reprezentantki wywalczyły przełamanie, tyle że kilka minut później. Niespodziewanie dokonało się to przy serwisie Erin. Chociaż zawodniczki z Nowej Zelandii posiadały okazję na 3:3, to w dalszej fazie szóstego gema się pogubiły. Na koniec mistrzyni US Open 2025 popełniła podwójny błąd serwisowy. Ten moment okazał się przełomowy dla losów premierowej odsłony. Polki tak się rozkręciły, że nie straciły już ani jednego "oczka". Ostatecznie wygrały seta 6:2, a wszystko zakończyła Kubka efektownym returnem.
Nasze reprezentantki chciały pójść za ciosem na starcie drugiej części pojedynku. Walczyły o przełamanie już przy serwisie Routliffe, był break point na 2:0. Ostatecznie zawodniczki z Nowej Zelandii doprowadziły do wyrównania. W następnych minutach Polki zawiązały jednak dominację na korcie. Dobrały się do podania Otway, a potem wyszły na 4:1 po pewnie utrzymanym serwisie przez Klimovicovą.
Przeciwniczki, z Erin na czele, próbowały walczyć jeszcze o odrobienie strat, ale Linda oraz Martyna ani razu nie dały się przełamać na przestrzeni całego spotkania. Na koniec jeszcze raz zdobyły gema na returnie, przy serwisie Jade i dzięki temu triumfowały 6:2, 6:2. Ostatecznie Polki pokonały Nową Zelandię 3-0. W niedzielę o godz. 15:00 zmierzymy się z Rumunią w meczu o przypieczętowanie awansu do przyszłorocznych kwalifikacji do finałów BJK Cup.
Katarzyna Kawa - Vivian Yang 6:4, 6:4
Iga Świątek - Elyse Tse 6:0, 6:1
Linda Klimovicova/Martyna Kubka - Jade Otway/Erin Routliffe 6:2, 6:2
końcowy wynik: 3-0 dla Polski
Dokładny zapis relacji z meczu Polska - Nowa Zelandia jest dostępny TUTAJ. Transmisje z BJK Cup w Gorzowie Wielkopolskim można śledzić na sportowych antenach Polsatu.


















