Pogromczyni Sabalenki wyznała po finale Australian Open. Pomógł jej mecz z Igą Świątek
Madison Keys w półinale Australian Open pokonała Igę Świątek, a następnie w meczu o trofeum sprawiła kolejną niespodziankę, wygrywając z Aryną Sabalenką. Amerykanka wyznała później, że spotkanie z Polką było dla niej swego rodzaju punktem zwrotnym - wygrana nad 23-latką pozwoliła jej bowiem uwierzyć, że ta jest w stanie ograć także liderkę rankingu WTA.

Przed startem Australian Open mało kto upatrywał Madison Keys w roli faworytki do końcowego triumfu, chociaż ta wygrała poprzedzający wielkoszlemowe zmagania turniej WTA 500 w Adelajdzie. W Melbourne wyżej stały notowania Aryny Sabalenki, Igi Świątek czy Coco Gauff, a więc tenisistek z czołówki światowego rankingu.
Amerykanka przez kolejne rundy szła jak burza, eliminując wyżej rozstawione rywalki. Pokonała m.in. Danielle Collins, Jelenę Rybakinę oraz Igę Świątek, z którą stoczyła pasjonujący bój w półfinale. Polka po drodze miała nawet piłkę meczową, ale niespełna 30-latnia Keys wyszła z opresji i przypieczętowała zwycięstwo.
"Ten mecz był rozgrywany na tak wysokim poziomie, a Iga grała tak dobrze. Ja walczyłam, by się utrzymać. W drugim secie byłam górą, a trzeci to była batalia. Awans to finału to coś niezwykłego. Jestem niezwykle podekscytowana, że będę mogła pojawić się tu w sobotę" - mówiła po wygranej ze Świątek.
Australian Open. Madison Keys pierwszy raz wygrała wielkoszlemowy turniej
Keys poszła za ciosem i w sobotę pokonała Sabalenkę. Amerykanka, podobnie jak półfinale, stoczyła emocjonujący, trzysetowy bój. Wprawdzie w drugiej partii została zdominowana przez Białorusinkę, ale w decydującym secie wróciła do gry na wysokim poziomie i całkowicie zasłużenie sięgnęła po pierwsze wielkoszlemowe trofeum w karierze.
Następnego dnia na oficjalnej stronie Australian Open pojawił się artykuł poświęcony Keys, w którym przypomniano jej zaciętą batalię z Sabalenką. I przypomniano, że Amerykanka od 2017 roku i pamiętnego US Open czekała na szansę zagrania w finale wielkoszlemowej imprezy.
"Minęło ponad siedem lat od jej jedynego występu w wielkim finale na Flushing Meadows, a najbliżej powtórzenia tego była w półfinale US Open 2023, gdy spotkała się z Aryną Sabalenką (ten mecz przegrała - przyp. red). W trakcie trzeciego seta finału Australian Open, meczu rewanżowego z dwukrotną mistrzynią i numerem jeden na świecie, gra toczyła się na nieznanym jej terytorium" - czytamy.
Iga Świątek "pomogła" Madison Keys
Autor publikacji przytoczył także kilka wypowiedzi Keys, jakie padały w trakcie Australian Open. W tym słowa Amerykanki na temat półfinałowego starcia z Igą Świątek. Triumfatorka turnieju podczas konferencji zorganizowanej po finale zasugerowała, że wygrana z Polką pomogła jej uwierzyć we własne umiejętności.
Myślę, że wygranie meczu z Igą tamtego wieczoru było naprawdę dużym wyzwaniem. Wierzyłam, że mogę to zrobić. Ale żeby to zrobić w taki sposób... Pomyślałam sobie po meczu, że absolutnie mogę wygrać w sobotę
To, że zwycięstwo z 23-latką z Raszyna podbudowało Keys, było doskonale widoczne w sobotę. Amerykanka w meczu ze Świątek wychodziła bowiem z poważnych opresji, dzięki czemu świetnie poradziła sobie w trudniejszych momentach finałowego boju z Sabalenką.











