Reklama

Reklama

Pierwszy wywiad Świątek po porażce. Powiedziała o tym głośno przed kamerą

Iga Świątek przegrała w trzeciej rundzie Wimbledonu z Alize Cornet. Chwilę po meczu udzieliła wywiadu Polsatowi Sport. Na gorąco krótko zanalizowała przyczyny porażki i głośno podkreśliła przed kamerą, że jeszcze nie czuje się na trawie całkowicie pewnie. "Przejście na trawę jest naprawdę wymagające. Zwłaszcza dla kogoś, kto nie do końca jeszcze rozumie, jak na niej grać. Ja nigdy nie ukrywałam tego, że jest mi tutaj ciężko" - wyjaśniła.

Alize Cornet zakończyła fenomenalną zwycięską passę Igi Świątek i wyeliminowała Polkę z dalszej gry w Wimbledonie. Panie zmierzyły się ze sobą w trzeciej rundzie turnieju. Francuzka zwyciężyła w dwóch setach 6:4 6:2. Tuż po spotkaniu nie kryła radości, a przy okazji skierowała do rywalki kilka miłych słów. "Jest niesamowitą zawodniczką" - mówiła o liderce rankingu WTA.

Reklama

Krótko po meczu głos zabrała także sama Iga. W rozmowie z Tomaszem Lorkiem z Polsatu Sport odniosła się do rekordowej serii 37 zwycięstw z rzędu. Na razie nie zastanawia się nad swoimi osiągnięciami, ale wie, że przyjdzie taki moment, kiedy dopuści te myśli do siebie. 

"Tenis jest taki, że jak przegra się mecz, to pierwsze myśli są negatywne zazwyczaj. Ale wiem, że na pewno po chwili odpoczynku i po tym, jak już nie będę musiała koncentrować się na kolejnych meczach, na pewno to do mnie dotrze i będę mogła faktycznie się tym nacieszyć" - stwierdziła.

Pokusiła się też o krótką analizę przyczyny porażki.

Iga Świątek po odpadnięciu z Wimbledonu: Pomyliłam się jeśli chodzi o taktykę

Iga Świątek w wywiadzie dla Polsatu Sport: "Nigdy nie ukrywałam tego, że jest mi tutaj ciężko"

Nie jest tajemnicą, że Świątek do tej pory najlepiej radziła sobie w grze nie na trawie, a na mączce. I właśnie w tym wielu ekspertów i kibiców upatruje powodów przegranej z Cornet. Wygląda na to, że i sama Iga jest podobnego zdania. Podkreśla, że nie czuje się całkowicie pewnie na takiej nawierzchni.

Gra na kortach trawiastych wymusiła na niej zmianę w sposobie rozgrywania piłki. I pozbawiła jej mocnego punktu. "Moim głównym atutem jest mimo wszystko granie agresywnie i szybko. Zazwyczaj moje piłki są szybsze od piłek przeciwniczek. Tym razem tak nie było, bo musiałam zejść z szybkości, żeby trafiać w kort. Więc w pewnym sensie nie mogłam wykorzystać swojego największego atutu. (…) Tak ułożył się drugi set, że ciężko mi było pomyśleć, z jakich rozwiązań powinnam skorzystać" - wyjaśniła Świątek.

Na koniec zdradziła, że nie wie, czy od razu wróci do domu, do Polski, czy jeszcze chwilę zostanie w Londynie. "Nie mam sprecyzowanych planów, więc zobaczymy" - podsumowała.

Fibak: Mam złamane serce. Lendl mawiał, że trawa jest dla krów

Wimbledon 2022. Gdzie oglądać w telewizji i w internecie?

Mecze 135. edycji Wimbledonu oglądać można w kanałach telewizyjnych Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News oraz bez reklam w Polsat Sport Premium 1 i 2, a także w czterech specjalnych serwisach telewizyjnych Polsat Sport Premium 3, 4, 5, 6. Przez cały czas trwania turnieju kibice zobaczą na żywo kilkaset godzin transmisji meczowych, a także codzienny program studyjny oraz kronikę meczową. Dzięki serwisowi Polsat Box Go wszystkie mecze ze sportowych anten Polsatu można także oglądać na wielu urządzeniach, również tych mobilnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL