Reklama

Reklama

Paula Badosa wygrała turniej WTA w Indian Wells. Iga Świątek musi drżeć o miejsce w WTA Finals

Paula Badosa w finale turnieju WTA w Indian Wells pokonała Wiktorię Azarenkę 7:6, 2:6, 7:6. Sukces Hiszpanki oznacza dla niej potęzny awans w rankingu WTA, ale przede wszystkim - znacząco zbliża ją do Igi Świątek w zestawieniu WTA Race, które decyduje o prawie gry w wieńczącym sezon turnieju Finals. Polka wobec sukcesu rywalki musi drżeć o miejsce.

W turnieju WTA Finals wystąpi osiem czołowych zawodniczek rankingu Race. Aktualnie, w poniedziałkowym zestawieniu Świątek zajmuje piątą pozycję. Wszystkie wyżej notowane zawodniczki (począwszy od miejsca pierwszego: Ashleigh Barty, Aryna Sabalenka, Barbora Krejcikova, Karolina Pliskova) są już pewne udziału. W teorii pozycja naszej reprezentantki wygląda nieźle, lecz rozstrzygnięcia ostatnich imprez, a zwłaszcza tej w Indian Wells sprawiły, że przed nią nerwowe tygodnie.

Iga Świątek piąta w rankingu WTA Race

20-latka ma w dorobku 3226 punktów, ale - co istotne - póki co nie jest zgłoszona do żadnego ze zbliżających się turniejów. Czające się za jej plecami rywalki będą z kolei grać i wobec niewielkich strat mogą wyprzedzić ją w rankingu. Szósta Maria Sakkari ma na koncie 3157 punktów, siódma Garbine Muguruza - 3150, ósma Paula Badosa - 3112, a dziewiąta Ons Jabeur 3020. 

Muguruza i Sakkari będą występować w najbliższych dniach w imprezie w Moskwie. Jabeur zagra w Rosji, ale i Courmayeur. Badosa z kolei zagra w Moskwie oraz Kłużu. Okazji do punktowania będą mieć więc sporo. Czy wobec tego faktu Świątek zdecyduje się na zgłoszenie do któregoś ze zbliżających się turniejów, by bronić pozycji dającej prawo gry w WTA Finals? To pokaże czas.

Świątek zaliczyła również duży spadek w rankingu WTA. Z czwartej przesunęła się na jedenastą pozycję. To "wina" odliczenia punktów za triumf w ubiegłorocznej edycji French Open.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy