Ostra reakcja na decyzję Igi Świątek. "Następny frajer"
Iga Świątek zszokowała tenisowe środowisko, gdy w poniedziałek 23 marca ogłosiła za pośrednictwem mediów społecznościowych, że jej współpraca z Wimem Fissettem dobiegła końca. Decyzję sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w ostrych słowach skomentował Tomasz Lis.

Iga Świątek w październiku 2024 roku niespodziewanie poinformowała o zakończeniu współpracy z Tomaszem Wiktorowskim. Krótce potem stało się jasne, że miejsce doświadczonego polskiego szkoleniowca zajmie równie znany w tenisowym środowisku Wim Fissette. Belgijski trener w przyszłości miał okazję prowadzić takie zawodniczki jak Simona Halep, Wiktoria Azarenka, Angelique Kerber i Naomi Osaka, nic więc dziwnego, że wybór Polki padł właśnie na niego. Niestety, współpraca Polki i Belga nie była tak owocna. Największym ich sukcesem było zwycięstwo podczas ubiegłorocznej edycji Wimbledonu, kiedy to 24-latka wywalczyła szóste w karierze trofeum wielkoszlemowa. Oprócz tego triumfu jednak polska zawodniczka znacznie częściej opuszczała turnieje bez końcowego trofeum, aniżeli z nim. Wywołało to dyskusje wśród dziennikarzy i ekspertów, którzy sugerowali, że Polka powinna dokonać roszad w swoim teamie. Zdecydowanie częściej w ich rozważaniach pojawiało się jednak nazwisko psycholożki Igi, Darii Abramowicz. Nic więc dziwnego, że gdy Polka ogłosiła zakończenie współpracy z Fissettem, wywołało to ogromne poruszenie.
Ostatni raz w boksie Igi Świątek Wim Fissette zasiadł podczas meczu z Magdą Linette w 1/32 finału turnieju rangi WTA 1000 w Miami. Wówczas Raszynianka zaliczyła sensacyjną porażkę, a poznanianka awansowała dalej, pokonując wyżej notowaną rodaczkę 1:6, 7:5, 6:3. Nie bez powodu porażka ta wywołała ogromne poruszenie. Był to bowiem pierwszy mecz otwarcia przegrany przez naszą zawodniczkę od 2021 roku. To właśnie porażka z Linette przelała szalę goryczy i sprawiła, że Iga Świątek w poniedziałek ogłosiła, że wspólna przygoda jej i belgijskiego szkoleniowca dobiegła końca. Polka przy okazji podkreśliła w komunikacie w mediach społecznościowych, że pozostały skład jej teamu pozostaje bez zmian.
Tomasz Lis grzmi po decyzji Igi Świątek. Tak skomentował zwolnienie Wima Fissette'a
Wobec decyzji Igi Świątek o zwolnieniu Wima Fissette'a obojętnie przejść nie mógł Tomasz Lis. Znany polski dziennikarz od dawna śledzi poczynania Raszynianki na światowych kortach i w przeszłości nieraz dawał do zrozumienia, że Polka powinna dokonać zmian w swoim zespole. Jego zdaniem z posadą powinien jednak pożegnać się nie Belg, a psycholożka naszej tenisistki, Daria Abramowicz. Swoje zdanie 60-latek powtórzył także w poniedziałek. "Okazuje się, że u Igi źli są tylko kolejni trenerzy. Ok" - oznajmił krótko.
Kilkanaście minut później Lis skomentował także wpis innego użytkownika. "Myślę, że Daria będzie idealnym Head Coach! W sumie spełnia tę rolę od wielu miesięcy! Możecie dać kciuk w górę, jeśli przyklaskujecie" - brzmiał post. "Szkoda słów. Ciekawe kto następnym frajerem" - podsumował krótko dziennikarz.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi Wima Fissette'a w teamie Igi Świątek. Polka z pewnością informację o nazwisku kolejnego trenera zdradzi już wkrótce, o czym poinformowała jej menedżerka w rozmowie z mediami.











