Partner merytoryczny: Eleven Sports

Niepokojący trend u Świątek, to się musi skończyć. Wszystko na początku WTA Finals

Iga Świątek po długiej - bo trwającej od 5 września - przerwie niebawem ma powrócić na kort by wziąć udział w prestiżowych WTA Finals, które niejako zamykają swoistą klamrą sezon 2024. 29 października Polka poznała swoje grupowe rywalki, wiadomo już także, kto będzie jej pierwszą przeciwniczką w trakcie turnieju w Rijadzie - i mowa tu o Barborze Krejczikovej, a ta ostatnio sprawiała raszyniance naprawdę wiele kłopotów...

Iga Świątek
Iga Świątek/KENA BETANCUR / AFP/AFP

Iga Świątek ma za sobą czas pełen najróżniejszych zawirowań - po odpadnięciu z US Open na poziomie ćwierćfinału, co z pewnością nie było spełnieniem ambicji tenisistki, zaczęła się ona wycofywać z kolejnych turniejów z różnych powodów, a "po drodze" rozstała się też z dotychczasowym trenerem Tomaszem Wiktorowskim i podjęła współpracę z Wimem Fissette'em. Teraz jednak przyszedł czas na swoistą stabilizację.

Raszynianka ma bowiem niedługo rozpocząć swoje występy podczas WTA Finals 2024 w stolicy Arabii Saudyjskiej - Rijadzie. Co więcej, we wtorkowe popołudnie nie tylko poznała już swoje grupowe rywalki, ale i dowiedziała się z kim zmierzy się na samym początku współzawodnictwa - i tutaj robi się naprawdę ciekawie...

Matteo Arnaldi - Holger Rune. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

WTA Finals. Krejczikova "przebudzona" w rywalizacji ze Świątek. Jak będzie w Rijadzie?

Jej pierwszą oponentką będzie bowiem przedstawicielka Czech Barbora Krejczikova, czyli sportsmenka notowana najniżej w światowym rankingu  ze wszystkich tenisistek rozlosowanych w grupie fioletowej - na 13. pozycji. Nie oznacza to jednak łatwego starcia.

Świątek i Krejczikova dotychczas spotykały się podczas zawodowej kariery czterokrotnie - pierwsze dwa razy w roku 2021 i wówczas reprezentantka Polski triumfowała w obu przypadkach, kolejno 6:4, 6:2 (w Miami) oraz 3:6, 7:6 (5), 7:5 (w Rzymie).

Później jednak tendencja niestety się odwróciła i to Czeszka była górą - a do tego wygrywała w finałach zawodów, najpierw 5:7, 7:6 (4), 6:3 (Ostrawa 2022), a potem 6:4, 6:2 (Dubaj 2023). Jeśli więc druga rakieta świata nie chce zaliczyć niezbyt przyjemnego "hat-tricka", to musi skutecznie rozprawić się na korcie z rywalką...

WTA Finals 2024. Iga Świątek chce triumfować w turnieju drugi rok z rzędu

WTA Finals 2024 rozpoczną się dokładnie 2 listopada, z kolei mecz między Świątek i Krejczikovą zaplanowano na niedzielę 3 listopada. Impreza w Rijadzie potrwa równo tydzień, a jeśli spełni się najlepszy scenariusz, to raszynianka obroni tytuł z zeszłego roku oraz całe 1500 punktów wywalczonych w Cancun.

Iga Świątek/AFP
Iga Świątek/AFP
Iga Świątek/AFP
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem