Niepokojące wieści o zdrowiu Świątek, a tu mecz Australian Open. Trener oznajmił osobiście
Wielkimi krokami zbliża się pierwszy mecz Igi Świątek na tegorocznym Australian Open. Reprezentantka Polski jest jedną z faworytek do końcowego triumfu w pierwszym turnieju wielkoszlemowym w 2026 roku. Spokój przed spotkaniem Świątek mogą mącić plotki dotyczące jej stanu zdrowia. Od kilku dni można było usłyszeć niepotwierdzone informacje, że tenisistka ma pod tym względem kłopoty. W końcu spekulacje uciął szkoleniowiec Polki.

Iga Świątek do Australian Open przystąpi w bardzo dobrym humorze. Wszystko za sprawą zwycięstwa reprezentacji Polski na United Cup. Po raz pierwszy w historii biało-czerwoni triumfowali na tej imprezie i zrobili to w wielkim stylu. Sukcesu nie byłoby rzecz jasna bez Świątek, choć pojawiały się opinie, że mistrzyni nie jest w najwyższej formie. Sama tenisistka nie była do końca zadowolona ze swoich występów.
Czasu na świętowanie i odpoczynek wiele nie było, bo już w poniedziałek reprezentantka Polski przystąpi do pierwszego meczu na Australian Open 2026. Jej rywalką będzie Chinka Yue Yuan i nie jest tajemnicą, że inny wynik niż wysokie zwycięstwo Świątek będzie tutaj sporą niespodzianką. Reprezentantka Polski typowana jest wśród faworytek do końcowego triumfu, ale w jej przypadku innych typów być nie może.
Co ze zdrowiem Świątek przed Australian Open? Trener zabrał głos
Jednak w ostatnim czasie dochodziły z Australii dość niepokojące wieści dotyczące polskiej tenisistki. Między innymi Lindsay Davenport w studiu Tennis Channel mówiła, że są informacje z Melbourne, iż Świątek wygląda na zestresowaną. Nie trzeba było długo czekać, aby pojawiły się kolejne plotki dotyczące raszynianki. Fani w mediach społecznościowych zaczęli się martwić o stan jej zdrowia.
Jeden z wpisów na platformie "X" głosił, że Świątek ma być zmartwiona ze względu na kondycję fizyczną i nie trenowała, a wcześniej miała mieć krótsze zajęcia. Takie niepotwierdzone doniesienia zawsze budzą niepokój i wprowadzają niepotrzebne zamieszanie wokół zawodniczki. Jednak wszelkie spekulacje przerwał szkoleniowiec Świątek, Maciej Ryszczuk.
Trener przygotowania fizycznego również na platformie "X" zakomunikował, że żadna z pojawiających się teorii nie jest prawdą. "Nic z tego nie jest/było prawdą" - skomentował krótko Ryszczuk. Wpis ten uspokoił fanów Świątek i bardzo szybko zebrał kilkaset polubień. W jakiej formie jest tenisistka będzie można przekonać się już w poniedziałek o 9 rano, gdy wyjdzie na kort, aby zmierzyć się z wyżej wspomnianą reprezentantką Chin.
















