Niepokojąca wizja dla Igi Świątek. Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina w cieniu kolejnej rywalki
Wielkimi krokami zbliża się kolejny wielkoszlemowy turniej w tym sezonie. Pod koniec sierpnia w Nowym Jorku rozpocznie się US Open. Polscy kibice z niecierpliwością oczekują pierwszego meczu Igi Świątek, która w tym roku broni tytułu. Liderce rankingu WTA mogą zagrozić Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Jednak zagraniczni eksperci zwracają szczególną uwagę na Coco Gauff, która wyeliminowała naszą gwiazdę w Cincinnati.

W ostatnich dwóch turniejach Iga Świątek kończyła rywalizację na etapie półfinałów. Pierwsza rakieta świata przegrała z Amerykanką Jessicą Pegulą 2:6, 7:6 (7-4), 4:6 na twardych kortach w Montrealu. Z kolei w Cincinnati musiała uznać wyższość 19-letniej Coco Gauff, która po wygranym starciu z reprezentantką Polski pokonała w finale rozgrywek Czeszkę, Karolinę Muchovą. Raszynianka na konferencji pomeczowej wyznała dziennikarzom, że potrzebuje teraz kilka dni wolnego, bowiem starty w USA dały jej się we znaki.
"Na pewno chciałabym, żeby wynik był inny. Coco jest świetną tenisistką i chyba bardziej zasługiwała na wygraną. Z mojego punktu widzenia powiedziałabym, że mój bak jest już prawie pusty. Szczerze mówiąc, nie zamierzam rozpamiętywać jakoś tej porażki. Jestem szczęśliwa, że będę miała teraz wolne" - przyznała utytułowana sportsmenka.
Teraz przed "Biało-Czerwoną" kilka dni odpoczynku. Zawodniczka do rywalizacji wróci 28 sierpnia. Wtedy bowiem rozpocznie się prestiżowy US Open.
Iga Świątek musi mieć się na baczności. Eksperci wieszczą jej rywalce kolejne sukcesy
Kandydatek do wygrania kolejnego wielkoszlemowego turnieju jest kilka. Najwięcej w mediach mówi się o raszyniance, Arynie Sabalence i Jelenie Rybakinie. Każda z pań ma na swoim koncie już zwycięstwo w tego typu rozgrywkach. Kibice szczególną uwagę zwracają na Białorusinkę, która 25-latka goni naszą gwiazdę w rankingu WTA. Na ostatniej imprezie poprzedzającej US Open, tryumfatorka Australian Open 2023 poległa w półfinale. Jej pogromczynią okazała się Muchova. Z kolei Kazaszka z powodu problemów zdrowotnych musiała poddać mecz z Jasmine Paolini.
W dobrym humorze po turnieju w Cincinnati jest za to Coco Gauff, która po rozprawieniu się z Polką wyznała w mediach, że wygrana z 22-latką dała jej dużo pewności siebie i uwierzyła w to, że może pokonywać najlepsze tenisistki na świecie.
Eksperci nie mają wątpliwości przed US Open. Uważają, że 19-letnia Amerykanka po sukcesie w Cincinnati, znów może zameldować się w finale kolejnej imprezy.
Gauff przez całą swoją karierę musiała radzić sobie z dużym bagażem oczekiwań i napotykała na swojej drodze wiele przeszkód. Niektórzy fani tenisa potrafią być bezlitośni wobec zawodniczek, wytykając im zmarnowany potencjał. Forhend Gauff - jej pięta achillesowa, zamienił się w jej najgroźniejszą broń na korcie
Jak twierdzą eksperci, zwycięstwo Amerykanki z raszynianką nie było dziełem przypadku ani nie wynikało z gorszego dnia Polki. Mało tego, sądzą, że 19-letnia sportsmenka wyrobiła w sobie nawyk wygrywania. "W Nowym Jorku to ona będzie wyznaczać drogę, a jej porównania do Sereny Williams wróciły" - podkreślono.












