Niepokój o zdrowie Igi Świątek. Jest głos z obozu Polki. "Natłok godzin na korcie"
Iga Świątek w przyszłym tygodniu wraca do rywalizacji. Polka wystąpi podczas turnieju w Dausze, gdzie liczy na poprawienie nastrojów po wpadce na Australian Open. Kibice niepokoją się jednak jej urazem kolana, w Melbourne liderka rankingu WTA grała z czarną opaską na nodze. Jednak jej trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk w programie "Break Point" rozwiał sporo obaw, choć potwierdził informację o bólu w kolanie.

Iga Świątek niebawem dobije do 90 tygodni spędzonych w roli światowego numeru jeden żeńskiego tenisa. Pierwszy raz Polka na szczycie tego notowania znalazła się na początku kwietnia 2022 roku, gdy z gry w tenisa zrezygnowała Ash Barty. Przez ten czas na krótko co prawda musiała ustąpić miejsca Arynie Sabalence, ale szybko wróciła na tron.
Nie zmieniło się to również po Australian Open, gdzie co prawda Polka zaliczyła wpadkę, ulegając znacznie niżej notowanej Lindzie Noskovej, ale utrzymała dość bezpieczną przewagę nad Sabalenką i może ze spokojem patrzyć na najbliższą przyszłość. Przynajmniej w kontekście rankingu, bo kibiców mocno zaniepokoiły jej problemy ze zdrowiem.
Trener Świątek uspokoił kibiców
W Melbourne Polka występowała z czarną opaską pod kolanem, co natychmiast przykuło uwagę kibiców. Jednak już podczas Australian Open sama Świątek uspokoiła, że nie chodzi o żaden poważny uraz, a jedynie zabezpieczenie kolana.
"Czy to coś poważniejszego? Nie, opaskę założyłam również w trakcie okresu przygotowawczego, więc po prostu chciałam dodać jeden procent do występu" - powiedziała.
Teraz, na kanale "Break Point" głos w tej sprawie zabrał trener przygotowania fizycznego naszej zawodniczki Maciej Ryszczuk. Co prawda potwierdził, że jest problem z kolanem, ale również starał się uspokoić kibiców.
Natłok tych godzin na korcie, intensywności i specyfiki grania Igi po prostu... Iga jest mocno intensywną zawodniczką praktycznie w każdej wymianie. Poczuła, że delikatnie jej to doskwiera, więc chcieliśmy to odciążać
Szczęśliwe miejsce dla Polki
Teraz przed naszą zawodniczką turniej w WTA 1000 w Dosze, w którym triumfowała w 2022 i 2023 roku. To szczęśliwe miejsce dla Świątek i kibice mają nadzieję, że i w tym roku uda jej się powalczyć. Szczególnie, że chociaż przewaga nad Sabalenką w rankingu WTA wynosi 865 punktów, to jednak Białorusinka będzie zapewne nadrabiać, bo w końcu to nasza zawodniczka musi "bronić" punktów z poprzedniego sezonu.
Zresztą trener Maciej Synówka, w podcaście "Misja Sport" w portalu Onet już sugeruje, że niebawem rolę się odwrócą i to Świątek będzie gonić rywalkę.
Na razie po pierwszym miesiącu rywalizacji Iga jest zawodniczką numer jeden na świecie, ale za chwilę będzie pościg Igi za Sabalenką, a na odwrót
















