"Nie czułam się samotna". To było bardzo osobiste wyznanie Świątek, odkryła przed fanami "swój świat"
Iga Świątek doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że żeby odnosić sukcesy w sporcie trzeba nie tylko ciężko trenować, ale i w odpowiednich momentach dawać sobie okazję do odpoczynku, swoistego "resetu". W wolnych chwilach raszynianka uwielbia dla odprężenia raczyć się najróżniejszymi dziełami kultury - m.in. serialami. Jeden z nich ma w miejscu tenisistki szczególne miejsce, o czym ona sama już nie raz wspominała.

Iga Świątek poświęciła naprawdę wiele dla tenisa - przed laty nigdy nie prowadziła życia "typowej nastolatki", a obowiązki szkolne musiała łączyć ściśle z regularnymi treningami, co bez dwóch zdań nie było łatwe.
Sportsmenka znana jest ze swej zawziętości w gonieniu kolejnych celów, ale jednocześnie wie też, jak ważny dla profesjonalnej tenisistki jest też solidny odpoczynek. Gdy nie spędza czasu na korcie, uwielbia oddawać się m.in. czytaniu książek, słuchaniu muzyki (zwłaszcza Taylor Swift czy klasyków rocka), składaniu zestawów klocków Lego czy w końcu oglądaniu seriali. Zwłaszcza do jednego z nich raszynianka ma szczególny sentyment.
Iga Świątek jest olbrzymią fanką serialu "Przyjaciele". Nigdy się z tym nie kryła
Na oficjalnej stronie internetowej zawodniczki możemy znaleźć dział "Iga poleca", w którym dzieli się ona swoimi ulubionymi dziełami kultury. Dostępna jest tu m.in. lista seriali, na której zamieszczono 13 pozycji.
Wśród nich są m.in. "Downton Abbey", "Yellowstone", czy bijące rekordy popularności mockumenty w rodzaju "The Office" oraz "Parks and Recreation". Z numerem pierwszym wymieniona jest jednak jeszcze inna seria, jedna z najpopularniejszych w dziejach telewizji.
Mowa o "Przyjaciołach", produkowanych w latach 1994 - 2004 i do dziś mających ogromne grono sympatyków rozsianych po całym świecie. Świątek nigdy nie ukrywała, że przygody słynnej szóstki bohaterów z Nowego Jorku to coś, co bezgranicznie uwielbia.
Warto wspomnieć, że ścieżki tenisistki i niektórych aktorów wcielających się w główne role w "Przyjaciołach" parokrotnie się przecinały. Wartą wspomnienia jest tu chociażby historia z historycznego Wimbledonu 2025, podczas którego Polka po raz pierwszy sięgnęła po najwyższy laur w tej odsłonie Wielkiego Szlema. Wówczas to, w trakcie finału, jej poczynania z trybun obserwowała Courteney Cox, serialowa Monica. Rok wcześniej zaś obie panie rozegrały na korcie sparing przy okazji rozgrywek Rolanda Garrosa.
"Przyjaciele" pomogli Świątek w okresie, gdy byłam nastolatką. "Nie czułam się samotna"
Szczególnie jednak należy chyba wyróżnić tu relację Świątek i nieżyjącego już niestety Matthew Perry'ego, odgrywającego rolę Chandlera. Tutaj warto dodać istotny kontekst - Perry w czasach młodości, na poziomie juniorskim, radził sobie naprawdę dobrze z rakietą w dłoni i gdyby nie to, że poszedł w aktorstwo, to niewykluczone, że udałoby mu się zrobić karierę w zmaganiach spod szyldu ATP. Pasja do dyscypliny pozostała z nim jednak znacznie dłużej.
W 2022 roku Świątek sięgnęła po tytuł na US Open, a "Chandler Bing" obserwował wszystko z poziomu trybun. Reprezentantka Polski wówczas zażartowała na portalu X, że trudno jej się było z tego powodu skupić. Odpowiedź ze strony Perry'ego nadeszła prędko - serdecznie pogratulował zawodniczce sukcesu.
Gdy aktor zmarł w 2023 roku, czołowa rakieta globu po pewnym czasie została zagadnięta o jego postać i wypowiedziała kilka naprawdę znaczących słów. "Nigdy się nie spotkaliśmy [na żywo], więc nie poznałam go osobiście, ale czytałam w ubiegłym roku jego książkę i oglądałam 'Przyjaciół'" - wspominała wówczas, oddając przy okazji swoisty hołd Matthew Perry'emu i podkreślając szacunek dla jego dorobku i tego, jak powszechnie był uwielbiany.
Ten serial był czymś, co sprawiło, że nie czułam się samotna w czasach mojej nastoletniości









![Karta walk KSW 114. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV, PPV]](https://i.iplsc.com/000M7F267X2KORPC-C401.webp)


