Wszyscy kibice Igi Świątek wiedzą o tym, że w 2018 roku ich ulubienica wygrała juniorski Wimbledon. Później jednak zaczęła seniorską karierę i przez lata miała poważne problemy z grą na trawie.
Wozniacki skomentował grę Świątek. Werdykt wydany, wszystko jasne
Lata "posuchy" na Wimbledonie. Dla rywalek Igi Świątek trawa była bardziej zielona
W 2019 roku Iga Świątek odpadła z Wimbledonu już w pierwszej rundzie, a jej pogromczynią okazała się Viktorija Golubic. Szwajcarka nigdy nie należała do tenisowej elity, a po kolejnym meczu sama pożegnała się z turniejem. Dojście do drugiej rundy pozostało jej najlepszym wynikiem w całej karierze.
W kolejnym sezonie turniej wielkoszlemowy na trawie w ogóle nie został rozegrany z powodu wybuchu pandemii Covid-19. Na to, aby poprawić swój wynik, Iga Świątek musiała więc poczekać kolejny rok.
Udało jej się to w sezonie 2021. Wówczas Polka była rozstawiona z numerem 7., a prym w rankingu WTA wiodła Ash Barty, dla której miał to być przedostatni sezon w karierze. To właśnie Australijkę później Iga Świątek zastąpiła na pierwszym miejscu rankingu. Wróćmy jednak na Wimbledon 2021.
Idze Świątek wówczas udało się awansować do czwartej rundy, gdzie przegrała ze swoją dobrą znajomą - Ons Jabeur. Pierwszego seta Polka z Tunezyjką wygrała, ale w dwóch kolejnych została przez nią zdeklasowana i przegrała po 1:6.
Rok później Iga Światek doszła do trzeciej rundy, gdzie dość sensacyjnie bez wygrania seta poległa z Alize Cornet. O tej edycji Wimbledonu z pewnością chcieliby jak najszybciej zapomnieć i przejść do tego, co stało się rok później.
W 2023 roku Iga Świątek odniosła swój największa jak dotąd sukces na Wimbledonie. Awansowała do ćwierćfinału, po drodze eliminują m.in. Belindę Bencic. Z turnieju wyeliminowała ją natomiast Elina Switolina. Ukrainka później przegrała z późniejszą mistrzynią - Marketą Vondrousovą.
W 2024 roku na Wimbledonie Iga Świątek żyła już bardziej zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi. Te za miesiąc miały odbyć się w Paryżu na ulubionych kortach Igi Świątek. Dziś już wiemy, ze Polka przywiozła z imprezy brązowy medal, ale z Wimbledonu znowu odpadła po trzeciej rundzie i starciu z Juliją Putincewą.
Życiowy sukces Igi Świątek. Jest upragniony awans do półfinału Wimbledonu
Po igrzyskach olimpijskich w Paryżu rozpoczął się koszmar Igi Świątek. Polka otrzymała pozytywny wynik testu antydopingowego z powodu zażycia melatoniny, w której znalazła się zakazana substancja. Zmiana trenera z Tomasza Wiktorowskiego na Wima Fissette'a przez wiele miesięcy również nie przynosiła pozytywnych zmian.
W wyniku wszystkich problemów Iga Świątek przez ponad okrągły rok, bo od Rolanda Garrosa 2024, nie zdobyła żadnego tytułu WTA i spadła na 4. miejsce w rankingu.
Po tak długim czasie wreszcie zaczęło dziać się coś pozytywnego. Iga Świątek z tygodnia na tydzień na korcie wyglądała coraz lepiej i wszystko wskazywało na to, że proces radzenia sobie z problemami występującymi "w głowie", przez które przegrywała mecze, idzie pomyślnie.
Na Wimbledonie w 2025 roku Iga Świątek osiągnęła swój najlepszy wynik w karierze, co jest dowodem na to, że największy kryzys Polki został już zażegnany. Nasza tenisistka w ćwierćfinale w pięknym stylu pokonała Ludmiłę Samsonową (6:2,7:5) i wreszcie poprawiła swój wynik.
Jej gra wyglądała na tyle dobrze, że marzenia o wielkim finale nie są na wyrost. Polscy kibice już z wielką niecierpliwością czekają na półfinał, w którym Polka będzie faworytką.














![Chicago Fire - NE Revolution. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9WRRKVSEIGP7-C401.webp)