Nagroda dla Chwalińskiej. Natychmiastowa reakcja. "Nie pasowała"
Udało się, wszelkie starania przyniosły swój efekt. Maja Chwalińska otrzymała "dziką kartę" i zagra bezpośrednio w głównej drabince Wimbledonu. Na decyzję władz turnieju natychmiast zareagowały brytyjskie media. Nie brakuje w nich stwierdzeń, że dla 24-latki to nagroda za postawę na kortach Rolanda Garrosa. Część komentujących podkreśla przy tym, że był to jedyny słuszny werdykt. Bo taka tenisistka, jak Maja Chwalińska, nie pasowała do grona kwalifikantek.

Po genialnym występie na Rolandzie Garrosie skutkującym awansem na 21. lokatę w rankingu WTA wokół Mai Chwalińskiej królował jeden temat - czy polska tenisistka otrzyma "dziką kartę", umożliwiającą ją występ w głównej drabince tegorocznego Wimbledonu?
Odpowiedzi na to pytanie brytyjscy organizatorzy Wielkiego Szlema udzielili nam we wtorek. A była ona pomyślna dla naszej reprezentantki. Tym samym Maja Chwalińska dołączyła do pięciu innych zawodniczek z Polski: Igi Świątek, Magdaleny Fręch, Magdy Linette, Lindy Klimovicowej oraz Katarzyny Kawy.
Poza 24-latką "dzikie karty" otrzymały także: Harriet Dart, Alicia Dudeney, Hannah Klugman, Mika Stojsavljevic, Katie Swan oraz Mimi Xu. Do tego grona dołączy niebawem jeszcze jedna zawodniczka.
Na decyzję władz Wimbledonu błyskawicznie zareagowały media na Wyspach, pisząc między innymi o Mai Chwalińskiej.
Wimbledon podjął decyzję ws. Mai Chwalińskiej, od razu zawrzało. Lawina komentarzy
Wimbledon: Maja Chwalińska z "dziką kartą". Brytyjskie media reagują
- Organizatorzy turnieju musieli podjąć kilka trudnych decyzji - pisze portal Tennishead.com, zaznaczając, że jedna z nich dotyczyła właśnie 21. rakiety świata. I jak podkreśla wspomniana redakcja, końcowy werdykt w sprawie Polki był jedynym odpowiednim wyborem.
Chwalińska nie pasowałaby do drabinki kwalifikacyjnej, więc dobrze, że organizatorzy podjęli słuszną decyzję
Znamy kulisy dzikiej karty dla Mai Chwalińskiej. To pomogło w "decyzji stulecia"
To, że położenie naszej tenisistki nie było łatwe i jednoznaczne, podkreśla także "Guardian". - Wimbledon musiał podjąć bardzo skomplikowane decyzje. Maja Chwalińska, która dotarła do finału singla kobiet na Rolandzie Garrosie jako kwalifikantka, również otrzymała dziką kartę - komentuje wtorkowe wydarzenia brytyjski dziennik, podkreślając, że 24-latka na Wimbledonie będzie mogła cieszyć się z rozstawienia.
O Mai Chwalińskiej wspomina także BBC, pisząc o tym, że "dzika karta" to nagroda za to, czego polska tenisistka dokonała na kortach Rolanda Garrosa.








![Polacy zachwycali w Chicago. Najlepsze akcje w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2G3PHYHJ7GNY-C401.webp)


