Mistrzyni świata wypadła z drogi Świątek do tytułu. Niespodzianka w Australian Open
Iga Świątek nie bez problemów, ale przebrnęła przez pierwszą rundę tegorocznego Australian Open. Polka musiała odrabiać straty w premierowej odsłonie starcia z Yue Yuan, jednak zrobiła to skutecznie. Kłopoty dopadły także tenisistkę, która w trzeciej fazie zmagań w Melbourne mogła trafić na naszą reprezentantkę. Dwukrotna drużynowa mistrzyni świata, która w ubiegłym tygodniu wygrała turniej, pożegnała się z singlowymi rozgrywkami już po meczu otwarcia.

Powoli dobiegają zmagania w pierwszej rundzie Australian Open. Wczoraj awans do kolejnej fazy zmagań w Melbourne wywalczyła Iga Świątek. Nasza reprezentantka ma za sobą wymagający test. Niespodziewane kłopoty sprawiła jej Yue Yuan. Chinka prowadziła już 5:3 w pierwszym secie. Wtedy Raszynianka zdołała jednak doprowadzić do tie-breaka, którego wygrała. Następnie wiceliderka rankingu zdołała zamknąć pojedynek w dwóch odsłonach. W następnym meczu 24-latka zmierzy się z Marie Bouzkovą.
Dzisiaj zobaczyliśmy w akcji tenisistki, które znajdują się na potencjalnym kursie Świątek w trzeciej rundzie wielkoszlemowej imprezy. Na korcie w Melbourne zaprezentowała się m.in. Elisabetta Cocciaretto - aktualna drużynowa mistrzyni świata w rozgrywkach BJK Cup. Do momentu rozpoczęcia Australian Open, jedyną tenisistką, która pokonała Włoszkę w tym sezonie, była Magda Linette. Poznanianka dokonała tej sztuki podczas drugiej fazy WTA 250 w Auckland. Później reprezentantka Italii udała się na turniej do Hobart i okazała się tam najlepsza, pokonując w finale Ivę Jović. Zmagania na Tasmanii sporo kosztowały jednak triumfatorkę rozgrywek poprzedzających rywalizację w Melbourne. Wszystko wyszło podczas wtorkowej rywalizacji z Julią Grabher, w której była zdecydowaną faworytką.
Australian Open: Elisabetta Cocciaretto kontra Julia Grabher w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od wzajemnych przełamań - najpierw tej sztuki dokonała Cocciaretto, a później Grabher, mimo że Elisabetta posiadała piłkę na 2:0. Tuż przed zmianą stron Julia objęła prowadzenie, broniąc po drodze aż pięciu break pointów. Włoszka miała szanse na przełamanie także w trakcie piątego rozdania, ale tym razem reprezentantka Austrii wróciła ze stanu 15-40, zgarniając cztery akcje z rzędu. Gdy wydawało się, że panie zmierzają w kierunku tie-breaka, w dwunastym gemie 95. rakieta świata wykorzystała moment słabości tenisistki z Italii. Za drugim setbolem zamknęła partię wynikiem 7:5.
Druga część pojedynku wyglądała inaczej. Cocciaretto szybko objęła prowadzenie 2:0, potem miała nawet dwa break pointy na podwójne przełamanie. Tuż po zmianie stron Elisabetta musiała bronić piłek na 2:2. Tym razem odparła jednak atak Grabher i powróciła do dwóch "oczek" przewagi. To był kluczowy moment dla dalszych losów seta. Kolejne minuty obfitowały w festiwal przełamań. Zakończyła go Włoszka, podczas ósmego rozdania. Utrzymała serwis do 15 i zamknęła tę odsłonę rezultatem 6:2.
Trzecia partia rozpoczęła się tak, jak druga - od prowadzenia 2:0 dla triumfatorki z Hobart. Tym razem Cocciaretto wpuściła jednak rywalkę do gry, pozwoliła na odrobienie strat. Po pięciu gemach to Grabher znalazła się z przodu. W trakcie ósmego rozdania Julia wróciła ze stanu 0-30 i przełamała Elisabettę. Dzięki temu przy wyniku 5:3 mogła zamykać pojedynek. Waleczna tenisistka z Italii nie poddawała się do samego końca. Najpierw dobrała się do serwisu Julii, a następnie prowadziła 30-15 - w gemie, który mógł dać wyrównanie w trzecim secie.
Decydujące punkty spotkania trafiły jednak na konto reprezentantki Austrii. Zawodniczka z końcówki pierwszej setki wykorzystała premierowego meczbola, posyłając agresywny return. Po nim Włoszka nie znalazła już odpowiedzi. Tym samym mistrzyni turnieju WTA 250 w Hobart wypada z drabinki Igi Świątek. Do drugiej rundy awansowała Julia Grabher po zwycięstwie 7:5, 2:6, 6:4. Kto wie, być może to 95. rakieta świata zmierzy się z Polką w trzeciej fazie zmagań w Melbourne. Najpierw Raszynianka musi jednak pokonać Marie Bouzkovą, a tenisistka z Austrii wygrać spotkanie z Anną Kalinską albo Sonay Kartal.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.

















