Mistrzyni Australian Open nie dała rady. Spadek Świątek już potwierdzony
W czwartek w południe Iga Świątek oficjalnie poinformowała o początku kolejnego rozdziału w swojej zawodowej karierze - zaczęła współpracę z Francisco Rogiem, Katalończyk ma jej pomóc w powrocie na szczyt na mączce. W rankingu WTA Iga jest czwarta, a w WTA Race, oddającym ten sezon, była zaś wczoraj dopiero 11. I po wieczornym spotkaniu w Charleston, z udziałem mistrzyni Australian Open i finałowej rywalki Polki z French Open, spadła o kolejną pozycję. Oto szczegóły.

Turniej WTA 500 w Charleston na dobre otwiera sezon na kortach ziemnych, razem z równoległymi zmaganiami w zawodach rangi 250 w Bogocie. Większa część światowej czołówki czeka jednak na rywalizację w Europie, tę formalnie zacznie turniej w Linzu, ale te najlepsza zawodniczki zagrają znów w Stuttgarcie. Z Igą Świątek, Aryną Sabalenką, Jeleną Rybakiną czy Coco Gauff na czele.
A później harmonogram jest już znany: Madryt, Rzym, Paryż. 6 czerwca okaże się, która zawodniczka spełni swoje marzenia, po finale na Court Philippe Chatrier.
Od 2020 roku w każdym sezonie przynajmniej jeden z tych najważniejszych turniejów na mączce padał łupem Igi Świątek, w każdym sezonie. Przełom nastąpił dopiero w poprzednim, Iga dochodziła wtedy co najwyżej do półfinałów. Owszem, później przyszedł przełomowy Wimbledon, ale Polka sprawiała wrażenie coraz bardziej pogubionej na korcie. Zwłaszcza w ostatnich tygodniach. Stąd decyzja o rozstaniu z Wimem Fissettem. Belga oficjalnie w czwartek zastąpił Francisco Roig, przez wiele lat współpracujący z Rafaelem Nadalem. I to ta współpraca ma zaowocować już w najbliższych tygodniach. Polka chce odzyskać swoje automatyzmy na mączce, tę pewność, którą imponowała w turniejach w Rzymie czy Paryżu.
Do zmagań, pod opieką Roiga, wróci jako czwarta tenisistka świata. I tenisistka spoza TOP 10 rankingu WTA Race, obejmującego występy tylko w tym sezonie. Tej nocy zaliczyła w nim spadek, a możliwa jest utrata jeszcze jednej pozycji.
WTA Charleston. Mecz Sofii Kenin z Ivą Jovic wyłonił ćwierćfinalistkę. I spowodował... spadek Igi Świątek
Świątek, podobnie jak inne gwiazdy, odpuściła rywalizację w Karolinie Południowej, mimo że Ben Navarro zapewnił rekordowy budżet w wysokości 2,3 mln dolarów. A to dwa razy więcej niż w Stuttgarcie. W Charleston jest tylko jedna zawodniczka z TOP 10 rankingu, broniąca tytułu Jessica Pegula, w ostatniej chwili zrezygnowała zaś Amanda Anisimova.
W czwartek miejscowego czasu wyłoniono tu bowiem ćwierćfinalistki WTA 500 - w najlepszej ósemce znalazło się aż sześć zawodniczek rozstawionych między 1 a 8. A więcej nie mogło, bo... turniejowa dwójka (Amanda Anisimova) i szóstka (Jekaterina Aleksandrowa) zrezygnowały z gry już po losowaniu.

Z polskiego punktu widzenia ciekawy był zwłaszcza pojedynek zaledwie 18-letniej Ivy Jovic z inną Amerykanką - Sofią Kenin. Ta druga to bowiem mistrzyni Australian Open z 2020 roku, jesienią w tym samym sezonie dotarła zaś do finału French Open, przegrała go z Igą Świątek. I próbuje wrócić do dawnej świetności, napotykając jednak co chwilę jakieś przeszkody.
Dziś Kenin sama je sobie sprawiła, po słabym początku meczu (przegrywała 0:3), wzięła sprawy w swoje ręce. Przejęła inicjatywę, kontrowała młodszą rodaczkę. Prowadziła już 5:4, miała na koncie zapas breaka, serwowała po wygraną w secie. I znów kompletnie siadła, z 13 kolejnych akcji wygrała zaledwie jedną. A to oznaczało wynik 5:7.
Później zaś sytuacja toczyła się odwrotnie - początkowo przewagę miała Kenin, wygrywała z przełamaniem 4:2. I znów stanęła. Jović wygrała trzy kolejne gemy, miała dwie piłki meczowe przy serwisie Sofii - na 6:4. Kenin jednak obroniła te dwie akcje, wyrónała na 5:5. A później przegrała dwa gemy - i odpadła.
Jovic zagra więc o półfinał z Anną Kalinską, ale już sam awans do najlepszej ósemki sprawił, że... w rankingu WTA Race wyprzedziła Igę Świątek. Polka spadła na 12. pozycję, ale przecież na mączce możemy się spodziewać, że jednak podskoczy o kilka pozycji.
Pewny awans do WTA Finals będzie miało siedem najlepszych zawodniczek z tego rankingu. A osiem, jeśli w tym gronie będą wszystkie mistrzynie Wielkich Szlemów z 2026 roku.
Polkę mogą jeszcze wyprzedzić Anna Kalinska, Madison Keys lub Diana Sznajder - ale tylko pod warunkiem triumfu w Charleston.
- 1. Aryna Sabalenka - 3800 pkt
- 2. Jelena Rybakina - 3483 pkt
- 3. Jessica Pegula - 2513 pkt (gra w Charleston)
- 4. Elina Switolina - 2255 pkt
- 5. Karolina Muchova - 1945 pkt
- 6. Victoria Mboko - 1927 pkt
- 7. Coco Gauff - 1695 pkt
- 8. Mirra Andriejewa - 1368 pkt
- 9. Belinda Bencic - 1187 pkt (gra w Charleston)
- 10. Amanda Anisimova - 1130 pkt
- 11. Iva Jovic - 1024 pkt (gra w Charleston)
- 12. Iga Świątek - 1020 pkt







![Legia - Zagłębie Lubin. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000MNNUDTOWL8FES-C401.webp)





