Miała zaledwie 7 lat. Wypadek Świątek mógł skończyć się tragicznie
Iga Świątek mimo przygotowań do turnieju WTA 1000 w Dosze żyje igrzyskami olimpijskimi, a zwłaszcza sprawą Lindsey Vonn, która za ryzykowną jazdę z groźną kontuzją zapłaciła wysoką cenę. Polska tenisistka sama doskonale wie, jak niebezpieczna bywa jazda na nartach. Opowiedziała o tym już jakiś czas temu, wspominając właśnie o reprezentantce Stanów Zjednoczonych. Ujawniła wówczas, że w wieku 7 lat doznała wypadku, który mógł skończyć się fatalnie.

Lindsey Vonn to jedna z najgłośniejszych bohaterek tegorocznych igrzysk olimpijskich Mediolan-Coritina. Legendarna Amerykanka postanowiła walczyć o czwarty w karierze medal mimo poważnego urazu, jakim jest zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Niestety, jej niedzielny przejazd zakończył się dla niej fatalne. 41-latka z impetem runęła na stok i ze złamaną nogą została przetransportowana helikopterem do szpitala. Ma już za sobą dwie operacje.
Publicznego wsparcia Lindsey Vonn udzieliła w sieci najlepsza polska tenisistka Iga Świątek. - Moje myśli są z Tobą - napisała po kraksie Amerykanki nasza wiceliderka rankingu WTA, przygotowująca się obecnie do występu na turnieju w Dosze.
Iga Świątek wsparła Lindsey Vonn. Traumatyczne wspomnienia Polki ze stoku
W tym kontekście warto przypomnieć, że Iga Świątek już niejednokrotnie wypowiadała się na temat legendarnej amerykańskiej narciarki oraz jej rodaczki Mikaeli Shiffrin, z którą raz po raz wchodziła w interakcje. Polka była pytana o obie zawodniczki między innymi na jednej z konferencji prasowych podczas US Open A.D. 2023.
- Jeszczem szczęśliwa, że miałem okazję je poznać. To znaczy nie spotkałam się jeszcze osobiście z Mikaelą, ponieważ ona zawsze jest w trasie, podobnie jak ja. Trudno jest znaleźć na to czas. Ale stanowi dla mnie wielką inspirację. Czuję, że nasze dyscypliny są ze sobą połączone. To jedyne indywidualne sporty, w których kobiety startują w tych samych imprezach, mają ten sam rytm, co mężczyźni. Więc możemy mieć podobne doświadczenia. A kiedy słyszałam wywiady Mikaeli, czułam, że po części jesteśmy identyczne. Dobrze jest mieć kogoś, kogo można podpatrywać i kto przeżywa podobne doświadczenia, z których można czerpać - mówiła wówczas Iga Świątek.
Przy okazji Polka została zapytana także o swoje doświadczenie dotyczące jazdy na nartach. Jak okazuje się, jest ono traumatyczne. Nasza tenisistka przyznała, że po raz ostatni próbowała swoich sił na stoku w wieku 7 lat, gdy uczestniczyła w kraksie, która... mogła zakończyć się fatalnie.
O mój Boże. Gdy ostatni raz jeździłam na nartach miałam 7 lat i miałam wypadek, przez który mogłam zginąć. Więc naprawdę się przeraziłam
I dodała: - Zazwyczaj nie wpadam zbyt łatwo w strach, ale to mnie zastopowało. I to był mój ostatni raz. Przykro mi z tego powodu, ponieważ teraz, gdy już gram zawodowo, nie mam czasu na tego typu dyscypliny sportu. Ale życzyłabym sobie, by tak było. A to na pewno było dla mnie traumatyczne przeżycie. Może mądrzej było przestać, gdy boisz się sportu, w którym adrenalina jest wysoka, a ty musisz być skupiona i gotowa z powodu niebezpieczeństwa.







![Athletic Bilbao - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MG36NL2LR5EKP-C401.webp)






