Media: Iga Świątek podjęła ostateczną decyzję. A jednak rezygnuje
A jednak Iga Świątek rezygnuje z udziału w kwalifikacjach Billie Jean King Cup. W meczu Polska - Ukraina nie wystąpi. Tak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Fakt". Decyzję tenisistka ogłosi niebawem sama. W tej chwili znajduje się w trudnym okresie kariery. Ledwo co rozstała się z Wimem Fissette'em i rozpoczęła poszukiwania nowego trenera. Miała nawet wyznaczyć sobie ostateczny termin wyboru.

Z nieoficjalnych informacji "Faktu" wynika, że Iga Świątek jednak nie zagra w meczu reprezentacji Polski z Ukrainą w kwalifikacjach Billie Jean King Cup (10-11 kwietnia). Decyzji tej nie potwierdziła PR menedżerka tenisistki Daria Sulgostowska, obwieszczając jedynie, że "informacja w tej sprawie zostanie ogłoszona w późniejszym terminie i jak zawsze przez samą Igę". Tak czy inaczej temat miał zostać już rozstrzygnięty. Kto zatem będzie reprezentował kraj w turnieju?
Media: Bez Świątek na Billie Jean King Cup. Trwają poszukiwania nowego trenera dla Polki
Już jakiś czas temu Dawid Celt ogłosił skład reprezentacji Polski na mecz z Ukrainą. Na liście znalazły się Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa oraz Linda Klimovicova. Piąte miejsce zostało nieobsadzone. Można domyślać się, że kapitan kadry liczył, że zajęte ono zostanie przez Świątek, lecz tak ma się ostatecznie nie wydarzyć.
"Cieszę się z powołań, które zdołaliśmy zgłosić w pierwszym terminie. Zawodniczki wyraziły pełną gotowość występu w tym trudnym i ważnym spotkaniu. Liczę, że skład zdołamy jeszcze wzmocnić" - mówił Celt, cytowany przez oficjalną stronę Polskiego Związku Tenisowego, zaraz po obwieszczeniu powołań.
Iga Świątek przechodzi obecnie przez trudne zawodowe chwile. Zaledwie kilka dni temu rozstała się z trenerem Wimem Fissette'em. Ich współpraca trwała od października 2024 roku i zaowocowała m.in. zwycięstwem w Wimbledonie 2025. Bieżący sezon nie toczy się jednak po myśli trzeciej rakiety świata. Obniżyły się jej notowania w rankingu WTA, a to za sprawą słabszych niż zwykle wyników na korcie.
Czarę goryczy, jak się zdaje, przelały wydarzenia z Miami. 24-latka sensacyjnie przegrała w swoim pierwszym meczu turnieju, ulegając rodaczce Magdzie Linette 6:1, 5:7, 3:6. "To po prostu był zły mecz w moim wykonaniu w drugim i trzecim. secie. Z pewnością trudno sobie z tym poradzić, kiedy wiem, że zagrałam dobrze w pierwszym secie" - szczerze przyznawała Iga w pomeczowym wywiadzie.
"Czuję, że dźwigam na korcie wiele oczekiwań i muszę się ich pozbyć, bo moja gra nie była wystarczająco dobra. By mieć, jakiekolwiek oczekiwania. Jestem trochę zdezorientowana, ale po prostu będę ciężko pracować, żeby to odzyskać. Wiem, że to we mnie jest, po prostu na chwilę to zgubiłam" - przekonywała.
To najgorszy koszmar, jaki może mieć czołowa tenisistka. Spadki formy w meczach na takim poziomie. Muszę to przetrwać i rozgryźć
W jej najbliższych tenisowych planach jest start w Stuttgarcie. Zawody odbędą się w terminie 13-19 kwietnia, zatem krótką chwilę po Billie Jean King Cup. Świątek wie, jak wygrywać na kortach w Niemczech. Czyniła to dwukrotnie - w 2022 i 2023 roku. Do tegorocznych zawodów chciałaby przystąpić już z nowym trenerem u boku. Można zatem spodziewać się, że całkiem niedługo sama ogłosi nazwisko nowego szkoleniowca.













