Reklama

Reklama

Mats Wilander przewiduje przyszłość Igi Światek. "Zrobi to z łatwością"

- Iga Świątek pod koniec przyszłego roku z łatwością nadal będzie numerem jeden kobiecego tenisa - uważa Mats Wilander, siedmiokrotny triumfator w turniejach wielkoszlemowych.

Mieszkający w Stanach Zjednoczonych Szwed po zakończeniu niezwykle udanej kariery od lat jest popularnym komentatorem telewizyjnym w Eurosporcie. Jako zawodnik zdobył 33 tytuły, w tym trzykrotnie wygrał Australian Open i French Open oraz raz US Open. Na przełomie 1988 i 1989 roku był numerem 1 w męskim tenisie.

Świątek wywarła największe wrażenie

Wilander w podcaście KickServe rozmawiał m. in. o postawie triumfatorów ostatniego US Open - Igi Światek i Carlosie Alcarazie. Polka zebrała od Szweda mnóstwo komplementów. Na pytanie, kto z tej dwójki ma za sobą bardziej imponujący rok, bez wahania wskazał Świątek.

Reklama

- Zdecydowanie Polka z 37 wygranymi meczami z rzędu na dwóch różnych nawierzchniach i na dwóch innych kontynentach. A do tego, a nawet przede wszystkim, dwa zwycięstwa w turniejach Wielkiego Szlema - podkreślił Wilander.

58-letni komentator został poproszony też o swoje przewidywania dotyczące tenisa w 2023 roku. Tu też decydowanie postawił na Polkę. Świątek w światowym rankingu WTA prowadzi zdecydowanie z ogromną przewaga nad pozostałymi konkurentkami (zgromadziła 10 365 punktów). Druga Ons Jabeur, wybrana ostatnio arabską osobowością roku, ma dwa razy mniej punktów (5090).

Nr 1 kobiecego tenisa w 2023 roku

- Myślę, że Iga z łatwością pozostanie numerem jeden na świecie także na koniec przyszłego roku. Wygra kolejne dwa turnieje wielkiego szlema. Nie widzę rywalki, która byłaby nawet blisko niej - twierdzi Wilander.

Statystyki przemawiają za Świątek. Oprócz siedmiu tytułów, w tym dwóch Wielkiego Szlema (pierwszy raz od 2016 roku udało się to jednej tenisistce) i cztery najwyższej kategorii WTA 1000, wygrała wszystkie finały, w których zagrała, miała za sobą passę 37 meczów bez porażki, a do tego 19 setów wygrała 6-0. - Pierwsza część sezonu była dla mnie znakomita. Po turnieju Rolanda Garrosa potrzebowałam trochę czasu, by wszystko sobie poukładać, ale zdążyłam to zrobić przed US Open - mówiła Świątek w wywiadzie dla Vogue. 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL