Marzenia Świątek brutalnie zweryfikowane. Polak się nie hamował, bez ogródek
Iga Świątek w trakcie sezonu głośno mówiła o przepełnieniu kalendarza turniejowego. Nie była sama - podobne wątpliwości dzielił ze światem Carlos Alcaraz. W przyszłym sezonie Polka odpuści już parę z obowiązkowych turniejów, które co roku rozgrywała, ale zdaje się, że jej apele pozostaną bez odpowiedzi tenisowych federacji. O sprawie wypowiedział się Marcin Matkowski. Choć pochwalił samą Świątek za jej decyzję, stwierdził, że nie nadziei na poprawę sytuacji.

Iga Świątek zakończyła sezon po walce w Billie Jean King Cup w Gorzowie Wielkopolskim i już w trakcie świąt Bożego Narodzenia otworzy go pokazowym turniejem w Chinach. Polka w międzyczasie cieszyła się z czasu wolnego. Udało jej się pojechać na krótki urlop na Mauritius, a potem wrócić do Warszawy, gdzie, jak mówiła w rozmowie z mediami, spędzi spokojne trzy tygodnie, przygotowując się w międzyczasie do powrotu na kort. Czy to będzie dla niej wystarczający czas na regenerację?
Iga Świątek ma dość obciążeń związanych z kalendarzem turniejowym
Już od kilku lat Iga Świątek głośno mówi podczas konferencji i wywiadów o przepełnieniu kalendarza turniejowego i ogromnym zmęczeniu wynikającym z tego faktu. Polce i tak nie udaje się co sezon zaliczyć wymaganej liczby obowiązkowych turniejów, które narzuciła WTA i traci przez to punkty rankingowe. Jednocześnie Świątek bardzo dba o swoje zdrowie i jak sama przyznała, chciałaby móc grać w tenisa jak najdłużej na wysokim poziomie.
Myślę, że gramy za dużo, a harmonogram jest szalony. Staram się dzielić rok na poszczególne części sezonu i skupiać się na tym, co nadchodzi, inaczej jest ciężko. (...) Po czterotygodniowym okresie przygotowawczym i ośmiodniowym urlopie, gdy spojrzę na koniec grudnia i pomyślę, co mnie czeka w ciągu następnych 11 miesięcy, to jestem przytłoczona
W podobnym tonie wypowiadały się inne gwiazdy, m.in. Carlos Alcaraz czy Coco Gauff. Hiszpan podkreślał, że w ostatnim czasie widać coraz większe przemęczenie u jego kolegów i koleżanek, co objawia się również większą liczbą kontuzji.
Iga Świątek zapowiedziała już, że w przyszłym roku odpuści parę turniejów, w których grała od lat. Wspominano m.in. o zawodach w Dubaju i w Toronto. To oznacza, że Polki będzie mniej, ale związane jest to z jej długofalową strategią.
Iga Świątek nie da rady postawić na swoim? Matkowski nie owijał w bawełnę
W rozmowie ze Sportowymi Faktami WP Marcin Matkowski, były tenisista ze sporymi osiągnięciami w deblu, postanowił jasno pokazać, że starania Świątek to, według niego, "walka z wiatrakami".
Ja nie wierzę w żadne skrócenie kalendarzy. Federacje szczycą się tym, że jest coraz więcej pieniędzy w tenisie u kobiet i mężczyzn, a to niestety powoduje, że jest więcej turniejów
"Nie można zapominać, że o skróceniu kalendarzy mówią przede wszystkim największe gwiazdy. Nawet jeżeli sezon zostałby skrócony o miesiąc, to mniejsze turnieje musiałyby zniknąć albo odbywać się w czasie dużych" - kontynuował swoją wypowiedź. Według niego nie ma możliwości, by kalendarz "schudł" o więcej niż tydzień czy nawet dwa tygodnie. "Powiedziałbym, że to jest taka walka z wiatrakami" - podsumował.
"Jedyne, co federacje mogą zrobić, to dać zawodniczkom i zawodnikom większą elastyczność w doborze turniejów i zmniejszyć liczbę obowiązkowych. Jednak po tym, jak dają jak najwięcej pieniędzy, to chcą mieć wpływ na to, że tenisistki i tenisiści grają" - mówił Matkowski.
Marcin Matkowski pochwalił Igę Świątek
Iga Świątek mówiła w rozmowie z "The Guardian", że zamierza odpuścić te turnieje, w których i tak nie grała dobrze, by skupić się na poprawieniu techniki i lepszej grze tam, gdzie mogłaby dokonać o wiele więcej. Matkowski stwierdził, że to bardzo dobry ruch i że zawodnicy powinni sami brać sprawy w swoje ręce i podejmować decyzje, nie oglądając się na kalendarz.
"Iga zapowiedziała, że zmieni kalendarz pod siebie i uważam, że jest to bardzo dobry ruch. Nawet jeżeliby wiązało się to z zerami punktowymi na koncie za obowiązkowe turnieje. Ważniejsze jest, żeby być zdrowym, dobrze przygotowanym i grać wiele sezonów, a nie się szybko wypalić" - stwierdził zasłużony deblista.
Świątek wróci do gry już 26 grudnia. Polka będzie grała w pokazowym turnieju The World Tennis Continental Cup, który odbędzie się w chińskim Shenzhen. Później wiceliderka rankingu poleci już do Australii i tam od 2 stycznia będzie walczyć w turnieju United Cup u boku Huberta Hurkacza.












