Iga Świątek w 1/8 finału US Open zaliczyła bolesną porażkę z Qinwen Zheng, choć początek spotkania układał się dla niej znakomicie. Była liderka światowego rankingu prowadziła już 5:0 w pierwszym secie, ale ostatecznie przegrała 5:7, 3:6. Taki obrót spraw zaskoczył nie tylko kibiców, ale również jedną z największych legend tenisa.
John McEnroe w wywiadzie dla Sport.pl nie krył zdziwienia tym, co wydarzyło się na korcie. Jego zdaniem Świątek miała wszystko pod kontrolą, a mimo to straciła ogromną przewagę. "Jak do cholery to straciła? To się wydawało niemal niemożliwe! Szczerze mówiąc, to jest niewytłumaczalne" - stwierdził.
Były lider światowego rankingu próbował znaleźć przyczynę tak sensacyjnej porażki naszej reprezentantki. Podkreślił, że jego zdaniem z pewnością nie można tu winić trenera. "Moim zdaniem przyczyną jej porażki z Zheng nie były kwestie związane z trenerem, z jego wizją. Naprawdę uważam, że oni są na dobrej drodze" - podkreślił.
McEnroe pokusił się nawet na dość zaskakujące porównanie. Jak przypomniał, jego kariera tenisowa mocno wyhamowała po 25. roku życia i po sezonie 1984 nie sięgnął on już po żaden wielkoszlemowy tytuł. Ma on jednak nadzieję, że w przypadku Igi Świątek będzie zupełnie inaczej. "Ja wygrywałem do 25. roku życia i koniec. Później już nie zdobyłem żadnego wielkoszlemowego tytułu. Ale nie sugeruj się moim przykładem! Moim zdaniem Iga może być wciąż niezwykle groźna na mączce" - wyznał.
Wydali werdykt ws. finału US Open. Cios w Sabalenkę. Duża różnica, otwiera się w nowym oknie
Nieudany sezon wielkoszlemowy Igi Świątek. Najbliżej tytułu była w Melbourne
Tymczasem Iga Świątek sezon zakończy ze słabymi wynikami, jeśli chodzi o występy w turniejach wielkoszlemowych. Podczas Australian Open Polka dotarła do ćwierćfinału, w którym musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny 5:7, 1:6, podczas turnieju Rolanda Garrosa przegrała w czwartej rundzie z Martą Kostiuk 5:7, 1:6, a na Wimbledonie w trzeciej rundzie odprawiona została z kwitkiem przez Alexandrę Ealę, która wygrała 7:6(9), 6:2. W Nowym Jorku plany Polki w 1/8 finału pokrzyżowała Qinwen Zheng. Chinka wygrała ze Świątek 7:5, 6:3.







![Kuriozalny błąd bramkarza. "Podarował' Lewandowskiemu zwycięstwo. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NE33CA3LTAXXS-C401.webp)




