Legenda usłyszała pytanie o plany Świątek. Brutalny werdykt. "To byłby absurd"
Iga Świątek nie ma udanego początku tego sezonu. Trzy ćwierćfinały wstydem nie były, ale porażka w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami z Magdą Linette stanowiła już sporego rozmiaru zaskoczenie. W związku z tym wszystkim pracę w zespole Świątek stracił Wim Fissette. Teraz trwają poszukiwania nowego trenera, a Marcin Matkowski jest pewny co do przyszłości Igi. - Na Roland Garros pojedzie jako kandydatka do kolejnego zwycięstwa - powiedział dla "WP SportoweFakty".

Iga Świątek w ostatnich miesiącach nieco obniżyła poziom. Polka od WTA Finals męczy się na kortach, nie prezentuje dyspozycji, do której przyzwyczaiła kibiców. Kulminacją tych wszystkich problemów był mecz z Magdą Linette w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Świątek nieoczekiwanie przegrała.
Kilka dni później ogłosiła światu, że jej współpraca z trenerem Wimem Fissettem dobiegła końca po blisko 18 miesiącach. Wobec tego rozpoczęła się kolejna giełda nazwisk na tenisowym rynku. Na faworyta szybko wyrosła opcja hiszpańska, a konkretnie były członek sztabu Rafaela Nadala - Francisco Roig.
Świątek wróci do wygrywania. Matkowski nie ma złudzeń
- Przede wszystkim Iga musi mieć w końcu trenera, który będzie jej pasował i z którym będzie się dogadywać. Nie potrzebuje wielkiej zmiany swojego sposobu gry, a po prostu uczucia świeżości - ocenił Marcin Matkowski w rozmowie dla "WP SportoweFakty".
Świątek ogłosiła już, że nie zagra w turnieju Billie Jean King Cup w Polsce. To sprawia, że do gry wrócić może najwcześniej 13 kwietnia w Stuttgarcie, a wycofanie z niego byłoby zaskakującym ruchem. - To byłby absurd. W tenisie nie da się zrobić dwumiesięcznej przerwy, wrócić i dalej wygrywać - dodał były polski deblista.
- Jeśli Iga ma jeszcze jakieś ambicje na ten sezon, a na pewno takie ma, to może sobie pozwolić raptem na 2-3 tygodniową przerwę od turniejów. Dłuższa przerwa wybije ją z uderzenia i już nie będzie w stanie wrócić do wysokiej formy. Jestem przekonany, że Iga może wygrać w Stuttgarcie, a już z pewnością w Madrycie i Rzymie. Jestem jakoś dziwnie spokojny, że na Roland Garros pojedzie jako kandydatka do kolejnego zwycięstwa - podsumował.
Obecnie Iga Świątek już trenuje na swojej ukochanej nawierzchni ziemnej, co pokazała w mediach społecznościowych. Do turnieju w Stuttagarcie pozostały dwa tygodnie. Wydaje się, że w Niemczech powinniśmy zobaczyć już naszą gwiazdę z nowym trenerem w boksie zespołu.











