Legenda najpierw chwaliła Igę Świątek, a tu taki cios. Maski opadły. "Ona tego nie chce"
Iga Świątek w Paryżu sięgnęła po trzeci triumf w Rolandzie Garrosie i jest na dobrej drodze do pobicia wyczynu Chris Evert, która aż siedmiokrotnie triumfowała na kortach French Open. Legenda tenisa po ostatnim sukcesie Polki przyznała, że jej zdaniem raszynianka poprawi jej rekord, co zresztą miała powiedzieć w rozmowie ze Świątek. Tym bardziej zaskakująco brzmią słowa byłego męża Evert.

Iga Świątek nie bez powodu nazywana jest "królową Paryża". Polka świetnie czuje się na kortach Rolanda Garrosa, gdzie triumfowała już trzykrotnie. W ostatnim finale pokonała Karolinę Muchovą, a trofeum za wygranie French Open odebrała z rąk Chris Evert, która wygrywała ten turniej aż siedmiokrotnie.
Amerykanka w rozmowie z Eurosportem zdradziła później, co powiedziała Polce podczas dekoracji. - Powiedziałam tylko: wygrałaś trzy razy Rolanda Garrosa, a ja siedem. Masz zaledwie 22 lata, więc jeszcze przebijesz tę liczbę. Możesz wygrać osiem, dziewięć, dziesięć razy - przyznała.
Legenda tenisa, która ma na swoim koncie aż 18 triumfów wielkoszlemowych w grze pojedynczej, zaznaczyła, że kluczem do utrzymania ciągłości sukcesów raszynianki w Paryżu będzie brak poważnych urazów. Jak dodała, nie szczędziła 22-latce komplementów.
Pochwaliłam ją też za to, jak grała, będąc postawioną "pod ścianą". Tylko mistrzowie są w stanie tak grać, będąc w dołku. Ona jest po prostu głodna. Są zawodnicy, którzy wygrywają jeden Szlem i im to wystarczy, ale myślę, że Iga jest taką osobą jak Monica Seles, Steffi Graf, ja czy Martina Navratilova. Uderza piłkę mocniej niż mężczyzna. Potrafi zagrywać z połowy kortu wolejem. Wciąż może się poprawić
Chris Evert nie chce, żeby Iga Świątek pobiła jej rekord we French Open?
Teraz o wypowiedzi Evert jest znowu głośno, ale nie za sprawą Amerykanki, ale jej byłego męża. John Lloyd, który był mężem Evert w latach 1979-1987 i sam odnosił sukcesy na kortach (trzykrotnie wygrywał wielkoszlemowy turniej deblowy) w podcaście Inside In na kanale Tennis Channel zasugerował, że jego była partnerka skłamałaby, mówiąc, że ma nadzieję, iż Polka poprawi jej osiągnięcie.
- Jeśli usłyszysz, jak Chrissie mówi, że ma nadzieję, że Iga pobije ten rekord, to wiedz, że nie mówi prawdy. Nie chce, żeby ona pobiła ten rekord, obiecuję ci. Mówią, że tak, ale nie mówią całej prawdy - stwierdził. Zdaniem Lloyda żaden sportowiec nie chce, by jego osiągnięcia były pobijane.
Iga Świątek obecnie zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji tenisistek, które najczęściej wygrywały singlową rywalizację we French Open. Jeśli Polka wygra za rok, wyprzedzi w klasyfikacji m.in. Serenę Williams, a zbliży się do wyczynu legendarnych Steffi Graf i Suzanne Lenglen, które w stolicy Francji triumfowały sześciokrotnie.











