Legenda bezlitośnie podsumowała Świątek. "To nie zawsze jest wina trenera"
Iga Świątek niedawno rozstała się z Wimem Fissettem i nawiązała współpracę z Francisco Roigem, byłym trenerem Rafaela Nadala. Niestety, zmiana ta nie pozwoliła Polce sięgnąć po kolejne trofeum wielkoszlemowe na paryskich kortach - 24-latka odpadła w czwartej rundzie po porażce z Martą Kostiuk 5:7, 1:6. Głos na temat sytuacji Raszynianki zabrał teraz Boris Becker, który zasugerował, że częste zmiany trenerów mogą wcale nie poprawić sytuacji tenisistki.

Z pewnością nie tak Iga Świątek wyobrażała sobie start w tegorocznej edycji turnieju Rolanda Garrosa. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, która cztery z tych tytułów wywalczyła w Paryżu, tym razem z szansą na końcowe trofeum pożegnała się już na etapie czwartej rundy. W pojedynku na korcie Philippe Chatrier lepsza okazała się Marta Kostiuk, która pokonała byłą liderkę światowego rankingu kobiecego tenisa 7:5, 6:1.
Oczekiwania wobec Polki przed imprezą w stolicy Francji były ogromne, w szczególności ze względu na fakt, że od jakiegoś czasu Polka szlifuje swoje umiejętności pod czujnym okiem Francisco Roiga, a więc dawnego trenera legendy tenisa - Rafaela Nadala. To nie wystarczyło jednak, aby powiększyć swoją kolekcję o kolejne wielkoszlemowe trofeum.
Teraz głos w sprawie sytuacji Igi Świątek zabrał Boris Becker. Legendarny tenisista w rozmowie z "Faktem" zwrócił uwagę na największy, jego zdaniem, problem polskiej zawodniczki. Niemiec sądzi, że częste zmiany trenerów w ostatnim czasie wcale nie pomogły rozwiązać problemów, z którymi Raszynianka mierzy się od jakiegoś czasu.
"Trener nie zawsze jest rozwiązaniem. Mam wrażenie, że Iga jest teraz trochę zestresowana. Ona jest tak bardzo zdeterminowana, jest taką perfekcjonistką, że trudno jej zaakceptować fakt, iż pojawiły się jakieś trudności. Jeśli chcesz mieć długą, pełną sukcesów karierę, musisz zrozumieć, że nie każdy rok będzie idealny. I to nie zawsze jest wina trenera. Czasem wina leży po stronie samego zawodnika. Wiem, że ona desperacko chce wrócić na zwycięską ścieżkę. Broni tytułu w Londynie, więc rozumiem, że ciąży na niej wielka presja. Mam jednak wrażenie, że czasami bierze to wszystko zbyt mocno do siebie" - stwierdził.
Rafael Nadal zdecydował. Oto "następczyni" Igi Świątek. Wyszła na środek
Iga Świątek współpracowała z wielkimi nazwiskami
Przypomnijmy, że w ostatnich latach Iga Świątek trenera zmieniała kilkukrotnie. Po zakończeniu współpracy z Piotrem Sierzputowskim, która przyniosła jej pierwsze trofeum w turnieju Rolanda Garrosa, do teamu Polki dołączył Tomasz Wiktorowski. To właśnie pod jego skrzydłami nasza zawodniczka objęła prowadzenie w światowym rankingu kobiecego tenisa, a także sięgnęła po cztery tytuły wielkoszlemowe i brązowy medal igrzysk olimpijskich.
W październiku 2024 roku ich drogi rozeszły się, a miejsce Wiktorowskiego zajął Wim Fissette. W teamie Polki doświadczony szkoleniowiec z Belgii nie był długo. Ich współpraca zakończyła się bowiem już w marcu 2026 roku. Niemniej jednak nie należy zapominać, że to właśnie pod jego skrzydłami 24-latka sięgnęła po triumf na Wimbledonie w 2025 roku.
W kwietniu 2026 roku do sztabu szkoleniowego Świątek dołączył Francisco Roig, a więc dawny trener Rafaela Nadala. Podczas turnieju Rolanda Garrosa nasza zawodniczka wyjawiła jednak, że Hiszpan nie będzie jedynym jej szkoleniowcem i w trakcie sezonu do jej teamu dołączy kolejny trener.













