Ledwo mecz Świątek się skończył, nadszedł komunikat. Trzy lata i koniec
Spotkanie pierwszej rundy Australian Open 2026 nie poszło Idze Świątek jak z płatka. Rywalka - zwłaszcza w pierwszym secie - wysoko zawiesiła poprzeczkę, Yue Yuan wyglądała na rozpędzoną po przejściu trzymeczowych kwalifikacji. Wiceliderka światowego rankingu ostatecznie wygrała, a tuż po ostatniej wymianie faktem stało się coś, czego nie widziano od trzech lat.

Iga Świątek nie miała najłatwiejszego startu w Australian Open 2026. Yue Yuan była rozpędzona solidnym rytmem meczowym, wcześniej w trzech spotkaniach kwalifikacji rozegrała 8 setów, więc te 2 kolejne rozegrane przeciwko Polce były już jej 9. i 10. partią w Melbourne. W końcówce poniedziałkowego starcia było widać słabość fizyczną.
Raszynianka wygrała 7:6(5), 6:3. - Byłam trochę zardzewiała na początku (,,.), byłam jednak pewna, że ciężką pracą odrobię straty. W tym spotkaniu miałam sporo wzlotów i upadków. Wiem na czym mogę się skoncentrować - powiedziała po ostatniej wymianie.
To był 25. raz z rzędu, gdy przeszła pierwszą rundę turnieju wielkoszlemowego. Seria trwa od US Open 2019, półtora miesiąca wcześniej odpadła na "dzień dobry" na Wimbledonie, wtedy za burtę wyrzuciła ją Viktorija Golubic. Taka sytuacja jednak nigdy wcześniej ani później w karierze Polki nie miała już miejsca.
Jak zauważyła Opta, nasza rodaczka jest pierwszą zawodniczką w singlu od trzech lat, która zapisała do swojego CV wygranie co najmniej 25 kolejnych pierwszych rund wielkoszlemowych. Wpis w tej sprawie pojawił się zaraz po zakończonym meczu.
To wybitne
Na Australian Open 2023 taki wyczyn skompletowała Karolina Pliskova, a wszystko zaczęło się na Wimbledonie 2016. Co ciekawe, cztery miesiące po wspomnianym turnieju w Melbourne Park jej passa została przerwana na Rolandzie Garrosie przez Sloane Stephens. Polscy kibice zapewne raczej nie przewidują takiego scenariusza ze Świątek w maju.













