Konsternacja. Nowy kandydat dla Świątek. W styczniu rozpoczął nową pracę
Kto zostanie nowym trenerem Igi Świątek? To główne pytanie towarzyszące teraz fanom tenisa w Polsce, ale i - po części - na świecie. Giełda nazwisk ruszyła już na całego, a teraz dołączyła do niej kolejna kandydatura. Kandydatura dość nieoczywista, podkreślmy, bo chodzi o szkoleniowca, który dopiero co rozpoczął w styczniu współpracę z nową podopieczną. Co jednak ważne, ma już na koncie wielkie sukcesy i dobrze wie, co oznacza trenerski triumf w imprezie Wielkiego Szlema.

- Po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy. Pozostała część mojego sztaby pozostaje bez zmian - te cztery zdania opublikowane w poniedziałek przez Igę Świątek wystarczyły, by wywołać istne trzęsienie ziemi.
Dywagacje dotyczące najbliższej przyszłości trzeciej obecnie rakiety świata trwają w najlepsze. W mediach raz po raz pojawiają się nowi kandydaci sugerowani jako możliwi następcy Belga, który stanie na czele sztabu 24-latki. Wśród bukmacherów najwyżej stoją akcje Dawida Celta, czyli kapitana reprezentacji Polski w rozgrywkach drużynowych Billie Jean King Cup. Poza tym padają także nazwiska Francisca Roiga, Carlosa Rodrigueza, czy Tomasza Wiktorowskiego.
Kandydaturę Dawida Celta feruje także między innymi Piotr Woźniacki, co przekazał w rozmowie z Interią, dementując przy okazji pogłoski mówiące o jego możliwym angażu. - Gdyby w teamie Igi Świątek lub sama Iga jeszcze nie podjęła decyzji odnośnie następcy Wima Fissette'a, to ja tutaj głośno mówię i wiem, co mówię. To Dawid Celt powinien być brany pod uwagę - przekazał.
Teraz do wciąż powiększającej się listy dołączył kolejny szkoleniowiec, co na pierwszy rzut oka może wydawać się dość zaskakujące.
Iga Świątek szuka nowego trenera. Media: Oto nowy możliwy kandydat
Nowe rewelacje ogłosił na łamach portalu Sport.pl Łukasz Jachimiak. - Z dobrego źródła usłyszeliśmy, że nowym trenerem Świątek może zostać ktoś, kogo media nie wymieniają kontekście naszej tenisistki. Chodzi o Michaela Joyce'a - przekazał.
A jest to o tyle zaskakujące, że Amerykanin dopiero co podjął nową pracę, wiążąc się w styczniu z brytyjską tenisistką Katie Boulter. Ba, poprowadził ją nawet do zwycięstwa w turnieju WTA 250 w Ostravie.
64. niegdyś zawodnik rankingu ATP dobrze jednak zna już także smak trenerskich triumfów na najwyższym szczeblu, a to między innymi ze względu na pracę ze słynną Marią Szarapową. Pod jego pieczą Rosjanka sięgnęła po trzy wielkoszlemowe tytuły, a także cieszyła się z miana liderki światowego zestawienia.
Do wielkoszlemowy skalp, tyle że w grze podwójnej, sięgnęła podczas współpracy z Michaelem Joycem także Timea Babos. Było to w 2020 roku, a jej partnerką była wówczas Kristina Mladenovic. - Węgierska tenisistka połączyła Joyce i Macieja Ryszczuka, specjalisty od przygotowania fizycznego w sztabie Świątek - zaznacza Łukasz Jachimiak, podkreślając, że obecny współpracownik Polki pomagał wówczas amerykańskiemu szkoleniowcowi.
Podopiecznymi Michalea Joyce'a były także: Jessica Pegula, Wiktoria Azarenka, Johanna Konta i Eugenie Bochard. Niebawem powinniśmy się przekonać, czy do tego grona dołączy także Iga Świątek.












