Kolejny wielki triumf Huberta Hurkacza na United Cup. Amerykański mistrz pokonany
Z blisko godzinnym opóźnieniem rozpoczęła się rywalizacja między Polską a USA o finał United Cup, gdzie czekała już drużyna Szwajcarii. Jako pierwsi na korcie w Sydney zameldowali się Hubert Hurkacz oraz Taylor Fritz. Nasz reprezentant polował na rewanż za ubiegłoroczną porażkę z Amerykaninem w finale tych rozgrywek. Tak jak się można było spodziewać - panowie rozegrali bardzo wyrównany pojedynek. Tym razem triumfował Wrocławianin - 7:6(1), 7:6(2).

Reprezentacja Polski podtrzymała wyborną skuteczność w meldowaniu się w czołowej "4" United Cup. Od momentu inauguracji rozgrywek, czyli od sezonu 2023, nasza drużyna za każdym razem docierała co najmniej do półfinału zmagań. W sobotę stanęliśmy przed szansą, by po raz trzeci z rzędu awansować do decydującego starcia o trofeum. To wszystko dzięki pokonaniu Australii 2-1 po znakomitym mikście w wykonaniu duetu Katarzyna Kawa/Jan Zieliński.
Dzisiaj na drodze naszej reprezentacji znalazł się team USA, z którym 12 miesięcy temu rywalizowaliśmy o tytuł. Przed rokiem Coco Gauff i Taylor Fritz wygrali swoje singlowe potyczki z Igą Świątek oraz Hubertem Hurkaczem. Teraz kolejność spotkań została odwrócona. Najpierw na korcie w Sydney zaprezentowali się Hurkacz i Fritz.
Hubert znakomicie prezentował się w pierwszych dwóch meczach tegorocznego United Cup. Pokonał Alexandra Zvereva i Tallona Griekspoora, ani razu nie tracąc swojego podania. Sposób na wrocławianina znalazł dopiero Alex de Minaur podczas piątkowej rywalizacji, przez co do wyłonienia rywali Stanów Zjednoczonych potrzebny był mikst. Z kolei Taylor nie imponował zbyt wielką formą w dotychczasowych spotkaniach na United Cup. Borykał się też z pewnymi problemami zdrowotnymi, chociaż z dnia na dzień sytuacja ulegała poprawie. Zapowiadało się na bardzo ciekawą batalię o pierwszy punkt w półfinale.
United Cup: Hubert Hurkacz kontra Taylor Fritz
Mecz rozpoczął się od serwisu Fritza. Amerykanin pewniej przebrnął przez swoje podanie niż Hurkacz. Nasz reprezentant musiał wracać ze stanu 15-30. Na szczęście zrobił to skutecznie, wygrywając trzy akcje z rzędu. W następnych minutach panowie lepiej pilnowali swoich gemów. Kolejny ciekawszy moment przypadł na siódme rozdanie. Wtedy Hubert zgarnął pierwsze dwie wymiany przy serwisie Taylora i pojawiła się nadzieja na break pointy. Ostatecznie Polak się ich nie doczekał. Amerykanin dorzucił czwarte "oczko" na swoje konto jeszcze przed potencjalną rywalizacją na przewagi.
Przy stanie 5:4 dla tenisisty z USA, Hurkacz został postawiony przed pierwszym testem. Musiał utrzymać serwis, by pozostać w grze o zwycięstwo w partii. Fritz doczekał się premierowych break pointów, które były jednocześnie setbolami. W obu przypadkach Hubert pomógł sobie jednak podaniem - najpierw posłał wygrywający serwis, a potem asa. Finalnie o losach pierwszej odsłony decydował tie-break. Kluczowa rozgrywka rozpoczęła się nietypowo - od dwóch mini przełamań. Później nastał koncert Wrocławianina. Nasz reprezentant popisywał się efektownymi zagraniami i wywalczył sześć punktów z rzędu. Dzięki temu wygrał partię rezultatem 7:6(1).
Drugą część rywalizacji otwierał Hurkacz. W pierwszych dwóch akcjach wkradło się lekkie rozluźnienie u Polaka, pachniało break pointami. Na szczęście Hubert w porę odbudował swoją dyspozycję - wrócił ze stanu 0-30, wygrywając cztery akcje z rzędu. Przez odmienioną kolejność serwowania w tyk secie, to Fritz musiał gonić wynik. W trakcie szóstego gema Amerykanin popełnił błąd, po którym Wrocławianin doczekał się pierwszego break pointa i piłki na 4:2. Od tego momentu Taylor posłał jednak trzy wygrywające podania i szybko zniwelował zagrożenie.
W dalszej fazie panowie pilnowali swoich gemów, przez co obejrzeliśmy drugi tie-break w meczu. Niestety Hurkacz rozpoczął go źle, popełnił podwójny błąd serwisowy na starcie. Po chwili Polak zrehabilitował się za tę sytuację, odrabiając mini breaka po kapitalnej wymianie. Przy zmianie stron Hurkacz uzyskał dwa "oczka" przewagi. Wrocławianin popisał się niebywałym minięciem i wyszedł na 4-2. Nasz reprezentant poszedł za ciosem i nie stracił już ani jednego punktu do końca spotkania. Ostatecznie wygrał pojedynek 7:6(1), 7:6(2). Teraz czas na mecz Iga Świątek - Coco Gauff. Jeśli Polka zwycięży w tym starciu, wówczas nasza ekipa zamelduje się w finale United Cup. W przeciwnym razie zdecyduje mikst.
Hubert Hurkacz - Taylor Fritz 7:6(1), 7:6(2)
Iga Świątek - Coco Gauff
mikst
stan rywalizacji: 1-0 dla Polski
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Taylor Fritz jest dostępny TUTAJ. Transmisje z United Cup można śledzić na sportowych antenach Polsatu.

















