Kapitalny powrót Igi Świątek w wielkim finale. Gorąco po meczu, powtarza się jedno
Tak jest! Iga Świątek zdobyła tytuł WTA 500 Seul. Nasza tenisistka w finale rywalizowała z Jekatieriną Aleksandrową. Rosjanka w pierwszym secie triumfowała 6:1, jednak w dwóch kolejnych partiach to Polka była górą. Zaraz po ostatnim gemie doczekaliśmy się komentarzy i analiz ze strony ekspertów. Ci zwracają uwagę na jedno - 24-latka tym triumfem pokazała, że jest odporna psychicznie i potrafi odwracać losy meczu.

W niedzielny poranek polskiego czasu kibice do śniadania lub wczesnego obiadu mogli emocjonować się występem Igi Świątek w finale WTA 500 Seul. O tytuł druga rakieta świata rywalizowała przeciwko Jekatierinie Aleksandrowej. Po pierwszym secie można było mieć wiele obaw.
Polkę było stać na zaledwie jednego gema. Na szczęście w drugiej partii 24-latka - po zaciętym boju - doprowadziła do tie-breaka, w którym wygrała 7:3. O tym, która z tenisistek opuści stolicę Korei Południowej z Pucharem, zadecydował set numer trzy. W nim gra również była niezwykle wyrównana. Ostatecznie nasza tenisistka wygrała 1:6, 7:6 (3), 7:5
Oto oceny ekspertów po finale Świątek w Seulu
Mecz z udziałem Igi Świątek obfitował w zwroty akcji i dostarczył wielu emocji, więc nic dziwnego, że doczekał się też licznych komentarzy ze strony ekspertów. "Iga Świątek wygrała 25. turniej w karierze! Dwa różne dni. Wczoraj, mimo dwóch meczów, szybko i bardzo pewnie. Dziś dużo nerwów, błędów i kilkukrotna ucieczka spod topora. Zresztą z obu stron" - napisał w X(dawny Twitter) komentator Eurosportu Dawid Żbik.
Na to, że Polka "uciekła spod topora" i wygrała bardzo trudny mecz, zwrócił też uwagę Żelisław Żyżyński z Canal+ Sport.
Niesamowity mecz, fenomenalnie wytrzymała go Iga psychicznie. Kolejny tytuł, zdobyty w stylu, który może dać dużo paliwa na końcówkę sezonu. Takie wyszarpane wygrane cieszą jeszcze bardziej niż szybkie, po meczu w którym się dominuje. Panie i Panowie, żyjemy w czasach Igi Świątek!
W podobnym stylu finałową batalię w Seulu podsumował też Michał Chojecki z "Super Expressu", który obrazowo opisał to, co działo się w meczu z Aleksandrową.
"Jak ona to wygrała?! Iga była dziś jak okręt, który zaczął przeciekać zaraz po wyjściu z portu. Potem zerwał się sztorm i atakowali piraci, ale uparcie pokonywała kolejne przeszkody i szczęśliwie dopłynęła do celu. 25. tytuł w głównym cyklu wpadł do koszyczka. JAZDA!" - czytamy.
"Pokaz charakteru" - skwitowano na eksperckim profilu "Z kortu - informacje tenisowe".
Eksperci i dziennikarze zwracają także uwagę na imponujące statystyki tenisistki z Raszyna. "30 finałów, 25 tytułów, 24 lata. Iga Świątek" - brzmi wymowny wpis Łukasza Jachimiaka ze Sport.pl.













