Jest awans i jest pokaźna nagroda. Tyle zarobiła Iga Świątek w Stuttgarcie
Iga Świątek udanie rozpoczęła starty w Stuttgarcie. Nasza najlepsza tenisistka w swoim pierwszym meczu w turnieju w Niemczech pokonała reprezentantkę Belgii Elise Mertens 6:3, 6:4. Po spotkaniu podopieczna Tomasza Wiktorowskiego mogła cieszyć się nie tylko z awansu, ale także z premii finansowej. Wiadomo, ile zarobiła już na korcie liderka światowego rankingu WTA.

Iga Świątek przystąpiła do kolejnego turnieju rangi WTA w tym sezonie. Rywalizacja odbywa się w Stuttgarcie, miejscu, z którym nasza najlepsza tenisistka ma miłe wspomnienia, bowiem w przeszłości odnosiła tam triumfy. W ubiegłym roku w decydującym pojedynku 22-latka pochodząca z Raszyna pokonała drugą rakietę świata - Arynę Sabalenkę 6:3, 6:4 i po zakończonym meczu w ręce Polki trafiły kluczyki do luksusowego auta. Główną nagrodą w rozgrywkach było Porsche Taycan S Sport Turismo.
W tym roku Świątek powalczy o trzecie zwycięstwo z rzędu w Stuttgarcie i o kolejny samochód. Tenisistka zrobiła już pierwszy krok w stronę wielkiego triumfu.
Wygrana Igi Światek na start i już taka nagroda. Wiadomo, ile zarobiła Polka
Pierwszą rywalką raszynianki w turnieju WTA 500 była Belgijka Elise Mertens, która w meczu otwarcia po trzysetowej walce pokonała Niemkę Tatjanę Marię. Po tym zwycięstwie zawodniczka musiała przełknąć gorzką pigułkę, bowiem w kolejnym spotkaniu musiała uznać wyższość naszej gwiazdy. Polka pokonała 28-latkę 6:3, 6:4. Po starciu raszynianka zabrała głos w mediach i odniosła się do swojej serii zwycięstw w Stuttgarcie.
Szczerze mówiąc, przed meczem zupełnie o tym nie myślałam. To, co wydarzyło się w przeszłości, kompletnie nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Chciałam grać z taką intensywnością, jak tylko to możliwe, poczuć kort, na którym nie było mnie od roku. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się znaleźć te bardzo dobrą stronę mnie i wygrać w dwóch setach to trudne spotkanie
Następnie skomentowała swoją grę na mączce. Tenisistka podzieliła się z wszystkimi swoimi przemyśleniami. "Mam wrażenie, że jestem wręcz zbyt szybka. Muszę się bardzo stopować, ale taka już jestem. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale każdy ma jakieś aspekty do pracy w swoim życiu. Nie jest łatwo robić wszystko szybko, ale staram się robić to najlepiej, jak tylko mogę" - zaznaczyła tenisistka.
Wygrana zawodniczki wiąże się także z premią finansową, która już na początkowym etapie gry jest imponująca. Iga Świątek zarobiła na korcie 23 tys. 435 euro. W kolejnych rundach nagroda się powiększy, a zwyciężczyni turnieju rozbije bank, bowiem na jej konto wpadnie aż 123 tysięcy 480 dolarów i auto Porsche Taycan 4S Sport Turismo.
Kolejną rywalką Polki będzie Linda Noskova lub Emma Raducanu. Spotkanie odbędzie się w piątek 19 kwietnia.













