Iga Świątek z kolejną wygraną, a to nie wszystko. Rosjanka "pomogła" Polce
Iga Świątek zameldowała się już w ćwierćfinale wielkoszlemowego US Open 2024 - w nocy z 2 na 3 września według czasu środkowoeuropejskiego Polka ograła bowiem przedstawicielkę Rosji Ludmiłę Samsonową, która co ciekawe dzięki posiadanemu przez siebie numerowi w rankingu WTA "wsparła" raszyniankę w odnotowaniu pewnego niezwykłego wyczynu. Wszystko sprowadza się tu do pewnych konkretnych statystyk...

Iga Świątek po raz ostatni odnotowała przegrane sety w swoim meczu dokładnie 18 sierpnia, jeszcze podczas turnieju w Cincinnati, kiedy to uległa w półfinale Arynie Sabalence 3:6, 3:6. Od tamtego momentu Polka przechodzi przez kolejne starcia niczym burza.
Na US Open 2024 jak dotychczas nie potknęła się ani razu i ogrywała w dwóch odsłonach kolejno Rachimową, Shibaharę, Pawluczenkową i w końcu, w nocy z poniedziałku na wtorek, Ludmiłę Samsonową. Z tym zaś związane jest pewne istotne tło...
Iga Świątek lepsza od Samsonowej. To nie koniec intrygujących wieści
Jak wskazał bowiem profil "OptaAce", pokonanie Rosjanki (obecnie nr 16 w światowym rankingu WTA) pozwoliło Świątek odnotować 12. z rzędu triumf (w stosunku 2:0 w setach) na turnieju Wielkiego Szlema nad przeciwniczką znajdującą się w top 20 globalnej klasyfikacji:
To dodatkowo o tyle istotne, że raszynianka znalazła się w naprawdę elitarnym gronie, bowiem podobną serię w ostatnich czterech dekadach odnotowały jedynie trzy zawodniczki - Steffi Graf, Monica Seles oraz Serena Williams. "Wybitny" - tak "OA" określiło ten wyczyn i trudno się tutaj nie zgodzić.
US Open 2024. Iga Świątek zna już kolejną rywalkę
Niebawem Świątek może "podkręcić" swój rezultat, bowiem w 1/4 finału stanie ona na korcie naprzeciw rankingowej "szóstki" - reprezentantki gospodarzy turnieju, Jessiki Peguli. Starcie między obiema zawodniczkami zaplanowano na 4 września.
US Open 2024 potrwa z kolei do 8 września - od początku bieżącego miesiąca tymczasem wiadomo już, że tytułu wywalczonego w ubiegłym roku nie obroni już ani Novak Djoković wśród panów, ani Coco Gauff wśród pań.











