Iga Świątek wypunktowana, brutalna diagnoza. "Nie potrafi się pozbierać"
Wobec w miarę spokojnej wygranej Jessiki Peguli, jeszcze spokojniejszej Jannika Sinnera i awansie Novaka Djokovicia po kreczu Lorenzo Musettiego temat odpadnięcia Igi Świątek stał się bodaj najważniejszym nie tylko w polskich mediach, ale i angielskim Eurosporcie. W podsumowującym dzień na Australian Open plenerowym programie "Courtside" 7-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych Mats Wilander nie gryzł się w język i powiedział, co jest nie tak z występami naszej rodaczki.

W środę na korcie centralnym tenisowego kompleksu Melbourne zaplanowano cztery ćwierćfinałowe mecze singlowe, ale kibice nie doczekali się wielkich widowisk. Iga Świątek poległa z Jeleną Rybakiną, w drugim secie urywając tylko jednego gema, Amanda Anisimova przegrała z Jessicą Pegulą (obe te spotkania trwały po 95 minut), Lorenzo Musetti skreczował po wygraniu dwóch partii przeciwko Novakovi Djokoviciowi, a Ben Shelton nie miał szans z Jannikiem Sinnerem.
Spotkanie Polki z Kazaszką otwierało sesję dzienną, kilka godzin po jego zakończeniu ekspert Eurosportu Mats Wilander zaczął wydawać pierwsze oceny, podkreślając że nasza rodaczka popełniła wiele błędów. Jeszcze później, w kończącym przekaz telewizyjny na żywo programie "Courtside" były szwedzki tenisista wrócił do tematu.
Zanim zabrał głos, inna ekspertka, była siódma rakieta świata Barbara Schett przypomniała, że Raszynianka wygrała Wimbledon, czego niewielu się spodziewało, ale już na Australian Open "nigdy nie osiągała większych sukcesów". Jak na razie szczytem pozostanie półfinał z 2025 roku.
Mocne słowa o grze Igi Świątek na antenie Eurosportu. Dwa zarzuty
Po niej mikrofon przejął Wilander. Jak zawsze skupiał się na jakości konkretnych typów zagrań. - Widzę pewne problemy u Świątek, na pewno forhend. Stara się odbijać nim z całej siły. Kiedy ktoś gra ci piłki mocno jak Rybakina, nie możesz starać się odpowiedzieć tym samym, uderzać z całej siły. Może zamiast tego trzeba spróbować zagrać po linii, najwyżej spudłujesz. Nie można odpowiadać tylko siłą na siłę. Tak może Świątek powinna grać na kortach ziemnych, może również na trawiastych, ale nie na twardych - powiedział.
To zarzut, który słyszeliśmy z ust wielu ekspertów już w przeszłości, zwłaszcza po kolejnych porażkach z Jeleną Ostapenko. 61-latek zwrócił też uwagę na inny aspekt, który bardziej dotyczy sfery mentalnej. Niektórzy powiedzieliby, że to może być kamyczek do ogródka Darii Abramowicz.
Problem polega też na tym, że nie potrafi się pozbierać, gdy jej nie idzie
To także teza, która nie jest żadną nowością w przestrzeni medialnej. Konieczność jej powtarzania może jednak martwić fanów.













