Iga Świątek snuje wielkie plany. Jest reakcja WTA, Polka musiała odpowiedzieć
Iga Świątek zapowiedziała niedawno, że ma zamiar spróbować bardziej zgrać się ze swoimi fanami i założyć klub książki, który będzie prowadzić w swoich mediach społecznościowych. Tenisistka nie ukrywała nigdy swojej miłości do literatury i stara się czytać w każdej wolnej chwili. Ostatnio WTA postanowiło pójść o krok dalej i zapytać Świątek o to, jaką książkę ona sama chciałaby napisać. Odpowiedź mogła zaskoczyć.

Świątek nie przeżywała ostatnio najlepszych chwil. Tenisistka po raz pierwszy od lat przegrała w swoim pierwszym meczu w turnieju WTA. Po wszystkim opowiadała w wywiadzie o tym, że tenis stał się dla niej ostatnio trudny, a powinien być prosty i że będzie szukać zaginionej iskry, która wciąż w niej płonie.
Iga Świątek zamierza założyć klub książki
Już jakiś czas temu Iga Świątek zapowiedziała, że chciałaby pójść w ślady wielu innych gwiazd, nie tylko sportowych, i spróbować założyć własny klub książki. Prezentowałaby w nim tytuły, które ostatnio przeczytała i zachęcałaby do dyskusji. Projekt ma niebawem wystartować z pełną mocą.
Sama Świątek była ostatnio pytana o czytane przez nią książki. W rozmowie ze Sport.pl wyjaśniła, które serie i autorów ceni sobie najbardziej. Nie obyło się bez zaskoczeń. "Nie potrafię wybrać jednej. Jeśli chodzi o fantastykę, kiedy byłam młodsza, uwielbiałam Igrzyska śmierci. Jeśli chodzi o kryminały - serię Millennium i książki Camilli Läckberg. Jeśli chodzi o powieści historyczne - głównie Ken Follett. Bardzo lubię Jane Austen" - wyjaśniła. Bardzo też podobało jej się "Przeminęło z wiatrem", z którym miała ostatnio okazję się zapoznać. Potem została zapytana o to, co teraz czyta.
Nie powinnam mówić, bo planuję opublikować post z wyzwaniem czytelniczym dotyczącym tej książki, więc na razie zachowam to w tajemnicy
Iga Świątek zapytana o to, jaką książkę chciałaby napisać
Świątek jest znaną czytelniczką wśród tenisistek. Wyjawiła, że prócz niej molem książkowym jest także Beatriz Haddad Maia. W związku z doniesieniami o założeniu klubu książki przez Polkę, WTA postanowiło zadać jej pytanie o to, co ona sama chciałaby napisać.
"To byłaby powieść historyczna z mrocznymi momentami, ale nie mrocznymi kryminalnymi, a bardziej związanych z ludzką psychologią i tym, co czują. Na pewno miałaby jakiś romans" - wyjaśniła Świątek. Może, gdy za wiele lat odejdzie na sportową emeryturę, będzie miała czas, by zrealizować też to marzenie.












