Przygoda Igi Świątek z tegoroczną edycją WTA Cincinnati od samego początku układała się naprawdę dobrze. W pierwszym spotkaniu bez większych problemów poradziła sobie ona z Anastazją Potapową, aby chwilę później otrzymać walkowera z powodu wycofania się Marty Kostiuk z rywalizacji.
W 1/8 finału Polka trafiła natomiast na Soranę Cirsteą. W przeszłości mecz z Rumunką przyniósł Świątek niemałe kontrowersje, otwiera się w nowym oknie. Tym razem obyło się jednak bez nieprzyjemności, a raszynianka pewnie awansowała do ćwierćfinału amerykańskiej imprezy.
W nim to przyszło jej się zmierzyć z Anną Kalinską, która na swojej drodze wyeliminowała między innymi Amandę Anisimovą czy Jekaterinę Aleksandrową. Nie miała jednak szans w starciu ze świetnie dysponowaną Świątek, otwiera się w nowym oknie. Tym samym 24-latka awansowała do przedostatniej fazy turnieju, co pozwoliło jej jednocześnie zapisać swoje nazwisko na kartach historii rywalizacji w amerykańskim turnieju.
Organizatorzy potwierdzają. Świątek przeszła do historii WTA Cincinnati
Faktem jest, że świetne występy Igi Świątek, otwiera się w nowym oknie na przestrzeni ostatnich lat pozwoliły jej na niebagatelny sukces w świecie tenisa. Mimo stosunkowo młodego wieku przy nazwisku Polki widnieje już wiele rozmaitych rekordów. Po starciu z Kalinską 24-latka pobiła takowy w ramach turnieju WTA Cincinnati.
Organizatorzy tenisowych rywalizacji słyną z dokładnego monitorowania różnych rekordów, które pokazują wielkość zawodników biorących udział w zmaganiach głównego touru. Posiadaczką kolejnego z nich od tego dnia stała się Iga Świątek, bowiem nieprzerwanie od 2023 roku meldowała się ona w półfinale WTA Cincinnati. To daje jej miano najmłodszej zawodniczki w erze open, która może poszczycić się tego typu serią w ramach amerykańskiego turnieju.
Niestety jest też pewna statystyka, która działa na niekorzyść raszynianki. Do tej pory nie mogła ona bowiem przebić szklanego sufitu w postaci półfinału WTA Cincinnati. W roku 2023 zmierzyła się w nim z Coco Gauff, która później stała się triumfatorką całej imprezy. Analogiczna sytuacja miała miejsce w roku 2024, lecz wówczas na drodze do sukcesu Świątek stanęła Aryna Sabalenka. Niestety scenariusz ten ma szansę się powtórzyć, ponieważ w tegorocznym półfinale Iga Świątek zagra ze zwyciężczynią spotkania Aryny Sabalenki z Jeleną Rybakiną, które rozpoczęło się tuż po zakończeniu starcia Polki.















