Reklama

Reklama

Iga Świątek po triumfie w turnieju WTA w Rzymie zabrała głos! "Wreszcie mogę..."

Niewiarygodny! Tak można określić styl, w jakim Iga Świątek rozprawiła się z Karoliną Pliszkovą w finale turnieju WTA w Rzymie. Nasza gwiazda zdemolowała Czeszkę w dwóch setach 6-0, 6-0, a po wielkiej wiktorii ogłosiła z rozkoszą, że w końcu czas na jej przysmak.

Finał w Rzymie w wykonaniu Igi Świątek był poezją, absolutną dominacją ze strony Polki. Słynna Czeszka Karolina Pliszkova zostałą wprost zmieciona z kortu, a cały mecz trwał zaledwie 46 minut.

To trzecia wygrana Polki w turniejach WTA. Za zwycięstwo otrzyma 178 tysięcy euro, a już w poniedziałek będzie świętowała awans na 10. miejscu w rankingu WTA.

19-letnia tenisistka z Raszyna gra jak z nut i jeśli ktoś mógł myśleć, że triumf na kortach Rolanda Garrosa był łutem szczęścia, to dzisiaj nikt nie ma żadnych wątpliwości. Światowy tenis ma nową gwiazdę w osobie nastoletniej Polski.

Reklama

Iga Świątek: Wreszcie mogę dostać...

Iga tryska doskonałym humorem i w mediach społecznościowych właśnie ogłosiła, że w końcu jest czas na przyjemności. A dokładnie jedną i - jak można się domyślić - to prawdziwy przysmak naszej zawodniczki, na który jednak regularnie nie może sobie pozwalać.

W końcu jednak przyszedł moment zasłużonej nagrody. - Wreszcie mogę dostać tiramisu - ogłosił Polka na Twitterze, a jej wpis w sekundzie zaczął żyć własnym życiem.

Pani Igo, smacznego!

Art

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | Karolina Pliszkova | Karolina Pliszkowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje