Reklama

Reklama

Iga Świątek po awansie do ćwierćfinału Australian Open: Zostawiłam sporo energii na korcie

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Mecz z Soraną Cirsteą kosztował jednak Polkę dużo zdrowia. – Był niepokój, stres i stąd te wybuchy emocji – powiedziała Polka na gorąco po spotkaniu.

W czwartej rundzie Australian Open Świątek pokonała Rumunkę 5:7, 6:3, 6:3. Na antenie Eurosportu, zaraz po meczu, Polka przyznała, ze nie najlepiej weszła w mecz, a po przegranym pierwszym secie pojawiła się u niej spora niepewność. Opanowała jednak nerwy i wygrała.

- Na początku meczu nie potrafiłam złapać dobrego rytmu. Po pierwszym secie był niepokój, stres i stąd wybuchy emocji. Nie uważam jednak, żeby płacz był przejawem słabości - powiedziała Świątek.

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Polka doceniła klasę rywalki

Polka doceniła dobrą grę rywalki. Podkreśliła, że Cirstea mocno uderzała i wywierała presję.

Reklama

- Czułam presję, jaką ona wywierała swoją grą. Uderzała mocno i szybko - przyznała nasza tenisistka.

- Gram agresywnie. Taki styl okazuje się skuteczny. Jeśli będę w stanie utrzymywać swój serwis, to mogę wygrywać - dodała.

Polkę, na trybunach, wspierała grupka polskich kibiców. Świątek podkreśliła, że bardzo jej to pomogło.

- Mecz był trudny. Zostawiłam sporo energii na koncie. Dziękuję fanom za wsparcie - przyznała.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy