Iga Świątek nie poszła śladami Aryny Sabalenki. Nadeszło oficjalne potwierdzenie z Kanady
Trwa jeszcze turniej WTA 500 w Waszyngtonie, ale polscy kibice spoglądają już powoli w kierunku Kanady, gdzie w niedzielę rozpocznie się m.in. impreza rangi "1000" w Montrealu. Iga Świątek nie poszła śladami Aryny Sabalenki i podjęła inną decyzję niż Białorusinka. W przeciwieństwie do liderki rankingu, nasza reprezentantka zagra w tym tysięczniku. W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego raszynianka dotarła na miejsce, co okraszono specjalnym komunikatem. Oto jak powitano ją na lotnisku.

Turniej WTA 1000 w Montrealu będzie pierwszym startem Igi Świątek po zwycięstwie na Wimbledonie. Nasza reprezentantka miała czas, by podelektować się zwycięstwem w Londynie. Odpoczywała przez kilka dni, m.in. nad polskim morzem w towarzystwie swoich przyjaciółek. W ostatnich kilkudziesięciu godzinach pojawiły się w sieci ujęcia, które potwierdziły, że 24-latka wróciła już do treningów przed tournee po Ameryce Północnej. Raszynianka przebywała m.in. na kortach warszawskiej Legii, co uchwyciła jedna z polskich tenisistek.
Wiemy już, że Świątek opuściła stolicę naszego kraju. Iga zgodnie z planem wyruszyła do Kanady na kolejny tysięcznik w tym sezonie. Sześciokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych podjęła inną decyzję niż Aryna Sabalenka. Białorusinka zrezygnowała ze startu w Montrealu, stawiając na dłuższy odpoczynek. W związku z tym liderka rankingu straci 215 pkt za ubiegłoroczny ćwierćfinał podczas turnieju, który wówczas rozegrano w Toronto. Z kolei raszynianka nie startowała 12 miesięcy temu w Kanadzie. To oznacza, że będzie mogła tylko i wyłącznie dorzucić "oczka" do swojego dorobku w kobiecym notowaniu.
WTA Montreal: Iga Świątek dotarła na miejsce. Tak przywitali ją organizatorzy
W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego nadeszło potwierdzenie, że nasza reprezentantka dotarła już do Montrealu. Organizatorzy poinformowali o tym fakcie za pośrednictwem specjalnego wpisu w mediach społecznościowych. "Mistrzyni Wimbledonu dotarła na miejsce" - przekazano w komunikacie. Dodatkowo zamieszczono kilka zdjęć. Widać na nich, że Świątek otrzymała specjalny worek z napisem IGA. Nazwa nie jest przypadkowa, bowiem pochodzi z ramienia jednego ze sponsorów turnieju. Na jego cześć nazwano także główną arenę zmagań w tej lokalizacji - IGA Stadium. To właśnie na tym obiekcie swoje spotkania prawdopodobnie będzie rozgrywać 24-latka.
Raszynianka zostanie rozstawiona z "2" w turniejowej drabince. Ceremonię losowania WTA 1000 w Montrealu przewidziano na sobotę. Rozpoczęcie o godz. 17:00 czasu polskiego. Na szczycie zestawienia, pod nieobecność Aryny Sabalenki, znajdzie się Coco Gauff. Wiadomo już, że Świątek nie może trafić na Amerykankę wcześniej niż w finale. Do tej samej części drabinki, co Iga, trafi Jessica Pegula lub Mirra Andriejewa. Na którąś z tych zawodniczek Polka może potencjalnie trafić w półfinale rozgrywek.
Mimo braku liderki rankingu, kobiecy turniej w Montrealu będzie posiadać znacznie lepszą obsadę niż ten w Toronto, gdzie w tym roku powalczą panowie. Tam ze zmagań wycofali się m.in. Jannik Sinner, Carlos Alcaraz, Novak Djoković czy Jack Draper. Zabraknie też Huberta Hurkacza, który przechodzi proces rehabilitacji po artroskopii kolana. Wrocławianina na pewno nie zobaczymy także w Cincinnati. Na ten moment nie pojawiła się jeszcze informacja co do jego ew. występu na US Open.


















